Świerczewski chce zasmucić prezesa Polonii

- Mam wiele do zarzucenia właścicielowi Polonii Warszawa. Sprawę już oddałem do sądu. W piątek chciałbym zasmucić prezesa Wojciechowskiego swoją grą. Sprawiłoby mi to wiele radości - mówi na łamach "Polski The Times" pomocnik ŁKS-u Piotr Świerczewski.
Zobacz piękną bramkę Świerczewskiego - Ekstraklasa.tv »

Były reprezentant Polski, którego kontrakt z warszawską drużyną rozwiązał PZPN zapowiada, że będzie chciał odegrać się na prezesie Wojciechowskim za to jak go potraktował - Chciałem i chcę się rozstać z Polonią po dżentelmeńsku, ale widzę, że będziemy potrzebować sądu. Będą dwie sprawy. Jedna o odzyskanie pieniędzy, a druga o zniesławienie. Pan Wojciechowski zarzucił mi, że chodzę po kasynach i rozprowadzam drużynę. ja akurat mam swoje towarzystwo i z zespołem mało wychodzę do miasta, a w kasynach nie pojawiam się w ogóle - wyznaje Świerczewski.

Według władz klubu, piłkarz pożyczył 200 tysięcy złotych, których nie zwrócił. "Świr" tymczasem jest zdania, że Polonia jest mu winna znacznie większą kwotę. Zanim sprawa znajdzie rozstrzygnięcie w sądzie, piłkarz będzie mógł zrewanżować się Wojciechowskiemu już w piątek o godzinie 17:45, na stołecznym stadionie przy Konwiktorskiej.

Magazyn Ekstraklasy: Wisła wypalona, ale o tytuł walczy


Co Świerczewski i Hajto wnoszą do ŁKS-u - czytaj tutaj »