Sport.pl

Podolski i przyjaciele zagrali na pożegnanie Tomasza Kłosa

Na stadionie ŁKS-u w Łodzi odbył się pożegnalny występ wybitnego reprezentanta Polski Tomasza Kłosa. Specjalnie na ten mecz do Polski przyjechał Lukas Podolski. Zespół gwiazd, w której wystąpił "Poldi" minimalnie wygrał z mistrzowską drużyną ŁKS-u z 1998 roku. Oprócz zawodnik Bayernu w Drużynie Gwiazd wystąpili między innymi Jakub Błaszczykowski, Mirosław Szymkowiak i Maciej Żurawski.


ŁKS Łódź 985(2)
Drużyna Gwiazd6 (3)
I połowa

W pierwszych minutach gry lepsze wrażenie sprawiali zawodnicy ŁKS. Po dobrej akcji Mirosława Trzeciaka niewiele zabrakło, aby jeden z jego kolegów trafił do siatki. Świetną miał także sam Kłos (w pierwszej części występuje w drużynie ŁKS), który był bliski pokonania Adama Matyska strzałem głową.

Odważne ataki mistrzów podziałały jak kubeł zimnej wody na rywala, który już pierwszą swoją groźną akcję zamienił na bramkę. Woźniaka sprytnym strzałem pokonał Tomasz Iwan. Pięć minut później było już 2:0. Po główce Rząsy piłkę do siatki z bliskiej odległości skierował Podolski.

W 28. minucie swoje trafienie zaliczył w końcu Kłos, który niczym rasowy snajper najpierw zwodem położył obrońcę na ziemię, a później strzelił obok bramkarza.

Nie minęły dwie minuty a gwiazdy odpowiedziały bramką. Do siatki trafił Maciej Żurawski.

Ostatni kwadrans to zdecydowana przewaga ŁKS. Niezwykle aktywny od pierwszych minut Mirosław Trzeciak i Kłos nie mieli żadnych problemów ze stwarzaniem sobie sytuacji. Byli jednak bardzo nieskuteczni, a obecny dyrektor sportowy Legii Warszawa nie potrafił trafić do bramki nawet z trzech metrów.

W 45. minucie znowu trafił jednak Kłos i pierwsza połowa zakończyła się minimalnym prowadzeniem Drużyny Gwiazd.

II połowa

W drugiej części koszulkę ŁKS założył występujący w pierwszej połowie w zespole gwiazd Tomasz Hajto.

Pięć minut po wznowieniu gry wynik podwyższył Michał Żewłakow. Reprezentant Polski i Tomasz Iwan znaleźli się sami w polu karnym Woźniaka i po krótkiej wymianie podań piłkarz Olympiakosu w łatwy sposób pokonał bramkarza.

Mimo dalszych ataków Drużyny Gwiazd bramkę zdobyli ełkaesiacy. Kibicom z Al. Unii przypomniał o sobie Ariel Jakubowski. Grający obecnie w Ruchu Chorzów obrońca, płaskim strzałem zza pola karnego nie dał żadnych szans golkiperowi.

W 72. minucie Gwiazdy podwyższyły wynik. Dokładne podanie Tomasza Iwana na bramkę zamienił przyjaciel Tomasza Kłosa Marcin Malarz.

Na kwadrans przed końcem gola na 4:5 strzelił Tomasz Hajto. Po strzale jednego z jego kolegów i niefortunnej interwencji bramkarza, piłka trafiła pod nogi "Gianniego". Ten strzelił do pustej bramki i zmniejszył rozmiary porażki, dając jednocześnie ŁKS-owi nadzieje na wyrównanie.

Trzy minuty przed końcem na listę strzelców ponownie wpisał się Malarz. Grający w ataku zawodnik skopiował sytuację w której strzelił pierwszego gola i po podaniu Radosława Gilewicza z dwóch metrów pokonał Woźniaka.

ŁKS zdołał odpowiedzieć chwilę później. Do siatki, po podaniu Hajty, głową trafił Marek Saganowski.

Składy:
ŁKS:Andrzej Woźniak - Tomasz Lenart, Tomasz Kłos, Ariel Jakubowski, Tomasz Kos, Mirosław Trzeciak, Witold Bendkowski, Tomasz Wieszczycki, Grzegorz Krysiak, Rafał Niżnik, Marek Saganowski, Tomasz Hajto (II połowa), Jan Krzysztof Bielecki

Drużyna Gwiazd: Adam Matysek - Marek Koźmiński, Maciej Żurawski, Tomasz Iwan, Radosław Gilewicz, Tomasz Hajto (I połowa), Lukas Podolski, Piotr Świerczewski, Maciej Stolarczyk, Michał Żewłakow, Mirosław Szymkowiak, Tomasz Rząsa, Jakub Błaszczykowski, Jerzy Brzęczek, Marek Urban, Marcin Malarz, Tomasz Kłos.