W ŁKS-ie sprawdzą Nalepę

Meczem ze Startem Otwock piłkarze z al. Unii rozpoczynają serię przedsezonowych meczów kontrolnych.
Podopieczni trenera Grzegorza Wesołowskiego od kilku dni szlifują formę na obiektach łódzkiego Energetyka. I chociaż wciąż nie wiadomo, w której lidze zagra drużyna z al. Unii, łódzki szkoleniowiec coraz odważniej sięga po nowych graczy. Od kilku dni na testach przebywa obrońca z Czech Josef Petrik, a w sobotnim sparingu prawdopodobnie zagra 31-letni Maciej Nalepa, który ostatnio występował w ukraińskim FC Charków. - Doskonale znam Maćka z czasów naszej wspólnej pracy w Stali Stalowa Wola - tłumaczy Wesołowski. - Potrzebujemy dublera dla Bodzia Wyparły, więc gdy okazało się, że Maciek pojawił się w Polsce, natychmiast zaprosiłem go na testy.

Nalepa jest wychowankiem Stali Rzeszów, a przez ostatnich osiem lat występował w klubach ukraińskich - Karpatach Lwów i FC Charków. Ponadto na sparing zostali zaproszeni Kamil Cyran, pomocnik Stali Niewiadów, i Nigeryjczyk Charles Uchenna Nwaogu, który wiosną występował w Odrze Opole.

Z uwagi na zawirowania z licencją część zawodników nie ukrywa, że myśli o zmianie barw klubowych. Ale szkoleniowiec nie narzeka na brak piłkarzy. Na pozostanie w ŁKS-ie zdecydował się bowiem najskuteczniejszy strzelec w minionym sezonie - Rafał Kujawa, a do walki o miejsce w podstawowym składzie przystępuje Litwin Georgas Freidgeimas, który wiosną leczył kontuzję. - Mogę potwierdzić tylko tyle, że prowadzimy rozmowy z kilkoma nowymi piłkarzami. O nazwiskach będziemy mogli mówić, gdy dowiemy się, w jakiej zagramy lidze - dodaje szkoleniowiec.

Na razie Wesołowski musi się obyć bez kilku dotychczasowych zawodników: Tomasza Hajty, Pawła Drumlaka i Piotra Świerczewskiego, którym ostatniego dnia czerwca kończą się kontrakty. Sparing ze Startem zostanie rozegrany w sobotę na boisku Energetyka o godz. 12.