ŁKS bez napastnika

Fot. Małgorzata Kujawka / AG

Adam Czerkas opuścił zgrupowanie w Wiśle. - Odchodzę, bo miałem grać w ekstraklasie - mówi napastnik ŁKS-u.
Piłkarze ŁKS-u przygotowują się do nowego sezonu na zgrupowaniu w Wiśle. Niestety, wciąż jednak nie wiedzą, w której lidze rozpoczną rozgrywki. - Niektóre kluby chcą zająć nasze miejsce, ale radziłbym im się jeszcze wstrzymać - mówi Dariusz Cychol, doradca zarządu ŁKS-u SSA. - Zapewniam, że udowodnimy naszą rację w sądzie. To nam należy się gra w ekstraklasie.

Czasu zostało już jednak bardzo mało. Komisja do spraw nagłych do 15 lipca ma podać nazwy klubów, które zagrają w barażach. A ŁKS musi na razie czekać na wyznaczenie terminu posiedzenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który zajmuje się skargą łodzian na decyzję Komisji Odwoławczej.

Na temat licencji klubu z al. Unii rozmawiano także podczas wczorajszego posiedzenia sejmowej komisji sportu i kultury fizycznej. - Dyskutowano prawie cztery godziny i nic z tego nie wynikło - mówi Cychol. - W obecnej sytuacji pozostaje nam tylko droga sądowa.

Powoli kończy się jednak cierpliwość niektórych piłkarzy ŁKS-u, którzy odchodzą do innych drużyn. Na zgrupowanie do ukraińskiej Tawrii Symferopol wyjechał Robert Sierant, a Paweł Drumlak dołączy do drużyny wtedy, kiedy ŁKS otrzyma licencję. Kolejnym piłkarzem, który chce odejść, jest Adam Czerkas. 24-letniego napastnika chce zatrudnić jeden z cypryjskich klubów. Piłkarz ma ważny kontrakt jeszcze przez rok, ale uważa, że jego umowa już wygasła. Dlaczego? - Podpisałem kontrakt na dwa lata, ale tylko na występy w ekstraklasie - tłumaczy Czerkas, który w środę niespodziewanie opuścił zgrupowanie w Wiśle. - Łódzki klub nie otrzymał prawa na grę w ekstraklasie, a to oznacza, że umowa jest nieważna.

I dodaje: - Nie wykluczam jednak, że podpiszę z ŁKS-em nowy kontrakt, ale to działacze muszą wyjść z taką inicjatywą.

Na wypadek gdyby Czerkas do Łodzi już nie wrócił, w klubie trwają poszukiwania nowego napastnika. W sobotę w sparingu z GKS-em Tychy w ŁKS-ie będzie testowany Daniel Jarosz z Górnika Wieliczka. 22-letni zawodnik w minionym sezonie zdobył 11 goli dla drużyny z Wieliczki. Niewykluczone, że dostanie szansę nie tylko w sparingu z GKS-em, ale także zostanie zaproszony na następne mecze kontrolne. Na testy przyjedzie także Paweł Pyciak z Hutnika Kraków, który może grać w pomocy i ataku. W ostatnim sezonie strzelił cztery gole.

Wobec kłopotów z napastnikami w ŁKS-ie rosną szanse na grę w pierwszym składzie Adriana Świątka, który w poprzednim sezonie był jednym z najlepszych piłkarzy drużyny Młodej Ekstraklasy. 23-letni piłkarz zdobył 12 goli, ale z powodu kontuzji nie mógł wystąpić w kilku spotkaniach.