ŁKS: Dojedzie trzech Piotrów

W poniedziałek do drużyny trenera Grzegorza Wesołowskiego dołączyć mają: Piotr Klepczarek, Piotr Świerczewski i Piotr Reiss.
- Mamy nawet przygotowane pióro, aby wszyscy trzej od razu mogli podpisać kontrakty - żartuje Tomasz Kłos, menedżer ŁKS-u. Klepczarkowi skończyła się umowa z PGE GKS-em, a z łódzką drużyną zwiąże się rocznym kontraktem. - W weekend brałem udział w mistrzostwach Polski w beach soccerze w Gdyni, dlatego do łódzkiej drużyny dołączę w poniedziałek wieczorem - zapewnia Klepczarek.

Kolejny sezon dłużej w Łodzi ma grać Świerczewski, a Kłos liczy, że także Reiss przyjmie ofertę ŁKS-u, chociaż chętne, by go zatrudnić, są także kluby GKP Gorzów Wielkopolski i Arka Gdynia. Nowy kontrakt z łódzkim klubem zamierza za to podpisać Paweł Drumlak. - To dopiero początek prawdziwych wzmocnień - zapowiada Kłos.

Na razie bez tych zawodników ełkaesiacy rozegrali w sobotę drugi tego lata sparing. Ich rywalem w Wiśle byli piłkarze GKS-u Tychy. Trener Wesołowski dał pograć niemal wszystkim zawodnikom - na boisku nie pojawili się tylko bramkarze Bogusław Wyparło, Marcin Pająk i Paweł Waśków, którzy ustąpili miejsca testowanemu Pawłowi Pacanowskiemu, wychowankowi Nowin Kielce. W obronie próbowani byli za to Bartłomiej Piszczek (Stal Stalowa Wola), Marcin Krysiński (GKS Katowice), w pomocy Silas Jose Feitos de Sousa, a w ataku - Daniel Jarosz, napastnik Górnika Wieliczka. - Po odejściu Adama Czerkasa musimy szukać nowego napastnika, i to bardziej skutecznego od Adama - tłumaczy Wesołowski.

Szkoleniowiec mógł być zadowolony z Jarosza, który nie tylko zdobył dwa gole, ale też stworzył kilka dobrych sytuacji do zdobycia następnych. Pierwszą bramkę zdobył po zagraniu Kamila Cyrana, a drugą, dobijając piłkę po strzale Adriana Świątka. Odejście Czerkasa do cypryjskiego Enosis Neon Paralimni (napastnik ma podpisać roczną umowę) stworzyło więc Jaroszowi szansę podpisania kontraktu z ŁKS-em.

Wesołowski zrezygnował za to z Brazylijczyka Silasa, Pacanowskiego i Krysińskiego. Ten pierwszy przez dużą część meczu był niewidoczny i słabo spisywał się w defensywie. Pozostali dwaj też wypadli słabo.

Powrót Klepczarka na al. Unii sprawił za to, że z Wisły wyjechał Petrik. Nadal próbowany będzie za to Piszczek, który ma szansę zostać dublerem Tomasza Hajty albo Marcina Adamskiego.

Do piątku łodzianie będą trenować w Wiśle, a dzień później rozegrają sparing z Koroną w Kielcach.

ŁKS w sądzie. dostanie licencję? - czytaj tutaj »