Ekstraklasa: To raczej koniec nadziei ŁKS-u

Wojewódzki Sąd Administracyjny nie wstrzymał decyzji Komisji Odwoławczej, która odmówiła ŁKS-owi licencji na występy w ekstraklasie. To raczej koniec nadziei działaczy, piłkarzy i kibiców
Klub z al. Unii jako jedyny nie otrzymał licencji na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej w sezonie 2009/2010. Działacze złożyli więc do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego odwołanie od niekorzystnego dla siebie orzeczenia Komisji Odwoławczej ds. Licencji PZPN-u. Szefowie sportowej spółki nie ukrywali, że liczyli na korzystne rozstrzygnięcie przed sądem. Byli nawet przekonani, że tak się stanie. Ale stało się inaczej.

Szok, niedowierzanie, tragedia - takie słowa było można najczęściej usłyszeć od łódzkich działaczy, gdy dowiedzieli się, że podczas poniedziałkowego niejawnego posiedzenia sędziowie WSA nie wstrzymali jednak decyzji Komisji Odwoławczej. Według Jacka Fronczyka, zastępcy rzecznika prasowego WSA, rozstrzygnięcie nie mogło być inne, bo pod względem merytorycznym nie było czego wstrzymywać. - Dotychczasowa licencja ŁKS-u straciła swoją ważność 30 czerwca, a nowa nie została w ogóle przyznana. Nie było więc nawet o czym mówić - tłumaczył.

WSA zajmie się za to skargą łodzian na decyzję PZPN-u, ale według Fronczyka stanie się to dopiero w połowie sierpnia. Oznacza to, że zaplanowana na ostatni weekend lipca pierwsza kolejka ekstraklasy może się rozpocząć bez udziału drużyny z al. Unii.

Szefowie sportowej spółki nie ukrywali, że wniosek o wstrzymanie niekorzystnej decyzji w sprawie licencji był ostatnią deską ratunku dla klubu.

- Wierzyłem, że sąd stanie po naszej stronie, a po korzystnym dla nas werdykcie piłkarska centrala nie będzie miała innego wyjścia, tylko przyznać nam licencję - mówi Tomasz Kłos, menedżer ŁKS-u SSA.

Dariusz Cychol, doradca zarządu ŁKS-u SSA, dodaje: - Nie dopuścimy do sytuacji, abyśmy nie zagrali w ekstraklasie. Czekamy na pisemne uzasadnienie sądu, które pozwoli na złożenie odwołania.

Informacją z sądu zdruzgotani są piłkarze. Nieoficjalnie wiadomo, że część z nich chce opuścić zgrupowanie w Wiśle i szukać nowych klubów.

Wszystko wskazuje na to, że po wczorajszych decyzjach WSA łodzianom pozostała już tylko jedna szansa na pozostanie w gronie najlepszych. To najbliższe posiedzenie Komisji ds. Nagłych (15 lipca), podczas którego mają zapaść ostateczne decyzje, które zespoły zagrają w barażach o ekstraklasę. - Zaapelujemy do członków komisji, aby raz jeszcze przeanalizowali cały proces licencyjny - mówi Cychol.

Pod koniec czerwca działacze złożyli dokumenty licencyjne na grę w pierwszej lidze, ale do tej pory nie otrzymali odpowiedzi, czy będą mogli grać w tej klasie rozgrywkowej.

sport@lodz.agora.pl