Minister sportu wysyła kontrolę do PZPN

Mirosław Drzewiecki nie może zawiesić rozgrywek, ale apeluje do szefa Ekstraklasy SA, by wstrzymał mecze ŁKS-u i Widzewa. Zarządził też kontrolę w PZPN-ie
Rusko: Wszyscy będą zadowoleni »

Drzewiecki wysłał właśnie do PZPN-u kontrolę, która sprawdzi czy PZPN działał prawidłowo przy przyznawaniu licencji ŁKS-owi, a także w sprawie Widzewa. - Za kilka godzin podam mediom treść oświadczenia i moich listów do Grzegorza Laty oraz Ekstraklasy SA - mówił minister.

Mamy już treść pisma:

- Minister Drzewiecki postanowił skierować z dniem 31 lipca 2009 roku kontrolę do Polskiego Związku Piłki Nożnej w celu sprawdzenia legalności i praworządności podejmowanych decyzji. Kontrolą objęta zostanie prawidłowość działalności Polskiego Związku Piłki Nożnej pod względem zgodności z prawem, statutem i regulaminami wewnętrznymi, w zakresie procesu licencyjnego wybranych klubów najwyższej klasy rozgrywkowej w sezonie 2009/2010.

Pismo o takiej treści zostało natomiast wysłane do Andrzeja Ruski, prezesa zarządu spółki, która prowadzi rozgrywki piłkarskiej ekstraklasy. - Sytuacja Widzew i ŁKS jest nierozstrzygnięta nie z ich winy - twierdzi Drzewiecki. - Rozmawiałem na ten temat z Antonim Piechniczkiem [wiceprezes PZPN-u], który też uważa, że byłoby to najlepsze rozwiązanie.

Przypomnijmy, że wczoraj Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu nie podjął decyzji w sprawie Widzewa, ponieważ PZPN nie dostarczył wszystkich dokumentów. W piątek za to przedstawiciele związku nie zgodzili się na przyznanie licencji ŁKS, choć Cracovia, która skorzystała na tym najbardziej, również złamała przepisy. Mimo to ukarane zostały tylko łódzkie kluby.

Już wcześniej m.in. wiceprezydent Łodzi apelował do ministra o wstrzymanie rozgrywek do czasu zakończenia postępowania w sprawie ŁKS. - Nie chciałbym, żeby później okazało się, iż rozstrzygnięcia spraw ŁKS i Widzewa są dla nich korzystne, ale nic nie będzie można zrobić - mówi Drzewiecki. - Mam nadzieję, że prezes Rusko przychyli się do mojej prośby.

Prezes Ekstraklasy: nie ma siły, która powstrzymałaby ligę przed startem!