ŁKS: Z rezerwami po puchar

Piłkarze ŁKS-u jadą do Otwocka na mecz 1/16 rundy Pucharu Polski. O godz. 15.30 zagrają z drugoligowym Startem.
Mimo słabej postawy na wyjazdach to łodzianie powinni być faworytami. - Dla nas liga jest najważniejsza, dlatego jedziemy w rezerwowym składzie - zapowiada jednak trener Grzegorz Wesołowski. W Łodzi zostają więc Tomasz Hajto, Bogusław Wyparło, Marcin Adamski, Paweł Drumlak i Piotr Klepczarek. - Od pierwszej minuty na boisko wybiegną zawodnicy, którzy do tej pory rzadko pojawiali się w wyjściowym składzie - zapowiada szkoleniowiec.

Spotkanie ze Startem będzie więc doskonałą okazją, by przekonać się, jaki poziom prezentują dublerzy. - Co prawda skład może być zaskoczeniem, ale nie wyobrażam sobie innego wyniku niż nasze zwycięstwo - deklaruje Wesołowski. - Wiadomo, że nasza obrona bez czterech podstawowych graczy traci na wartości, ale mam nadzieję, że zmiennicy godnie zastąpią starszych kolegów i pokażą charakter.

Według Wesołowskiego powstrzymanie Startu zależy od wyłączenia z gry Sebastiana Kęski, który zaliczył ponad 100 spotkań w ekstraklasie, w tym 19 w barwach drużyny z al. Unii.

W ŁKS-ie liczą na sukces w Pucharze Polski także z powodów finansowych. Triumfator może liczyć na nagrodę w wysokości 400 tys. zł. Rok temu ełkaesiacy odpadli z rozgrywek w 1/8 finału, przegrywając z Cracovią 0:3.