ŁKS wygrywa w dobrym humorze

Piłkarze z al. Unii wysoko pokonali trzecią drużynę drugiej ligi i zaprezentowali bardzo dobrą formę. - Wszystko mi się dziś podobało - mówił trener Grzegorz Wesołowski.
W piątek trenerzy i piłkarze ŁKS-u doczekali się wreszcie dobrych wieści. Są duże szanse na uratowanie klubu. A to oznacza, że drużyna przystąpi do pierwszoligowych rozgrywek. Można się więc wziąć do roboty.

Do sparingu z drugoligowym Kolejarzem Stróże ełkaesiacy przystąpili więc w doskonałych humorach. W dobrym humorze był zwłaszcza Tomasz Hajto. To on poprowadził przedmeczową rozgrzewkę. - Panowie, nie odsuwajcie nogi. Pamiętajcie, że trzeba się trochę ubrudzić - mobilizował kolegów. Udało się, bo pierwszoligowcy z al. Unii rozegrali bardzo dobry mecz.

Trener Wesołowski miał do dyspozycji czternastu zawodników. Wolne mieli Marcin Adamski, Piotr Świerczewski, Wahan Geworgian i Paweł Drumlak. Dwaj pierwsi nie mogli zagrać z powodu urazów, a Geworgian cały czas jest chory. Drumlak co prawda wyleczył już kontuzję, ale szkoleniowiec nie chciał jeszcze ryzykować jego zdrowia.

Cały sparing rozegrało więc ośmiu zawodników, bo Janusz Wolański, Damian Nawrocik i Łukasz Gikiewicz wcześniej opuścili boisko. Krystalizuje się skład na pierwszy mecz ligowy z Widzewem. Wszystko wskazuje na to, że w porównaniu z jedenastką, która rozpoczęła sparing z Kolejarzem, nastąpią dwie zmiany. Adamski ma bowiem pewne miejsce w obronie, a Świerczewski to raczej pewny kandydat na środek pomocy. Bardzo dobrze wypadł Piotr Madejski, który pokazał, jak jest wszechstronny. Mecz zaczął na prawym skrzydle, ale dobrze czuł się także na środku pomocy, gdzie dobrze współpracował z Mariuszem Kukiełką. Po przerwie biegał po lewej stronie boiska. Wszędzie spisywał się bardzo dobrze.

Po jego dośrodkowaniu Łukasz Gikiewicz zdobył głową przedostatniego gola. - Madejski zrobił na mnie doskonałe wrażenie - cmokał Dariusz Gałązka, prezes ŁKS-u PSS-u. - Oby tak dobrze grał w lidze z silniejszymi od Kolejarza rywalami.

Bardzo dobrze prezentował się też Damian Nawrocik, który po odejściu Adriana Świątka do Górnika Zabrze będzie partnerem w ataku Gikiewicza. W sobotnim sparingu duet napastników ŁKS-u zrobił to, co do niego należy - Nawrocik strzelił dwa gole, a Gikiewicz jednego.

Na skrzydłach w defensywie po raz kolejny zagrali z kolei Robert Łakomy i Adrian Woźniczka, ale prezes ŁKS-u PSS-u nie wyklucza, że przed startem ligi do drużyny dołączy Łukasz Matuszczyk, lewy obrońca KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. - Cały czas rozmawiamy z działaczami KSZO. Być może uda się doprowadzić tę sprawę do szczęśliwego finału - mówi Gałązka.

Wszystko wskazuje na to, że ełkaesiacy jednak wyjadą na tygodniowe zgrupowanie do Wronek. Ale na razie problemem jest brak wolnych miejsc w hotelu w pobliżu stadionu Amiki.

Ostatnim testem łodzian przed ligą będzie sobotni sparing z Dolcanem Ząbki. Spotkanie zostanie rozegrane w Kleszczowie.

ŁKS - Kolejarz Stróże 4:0 (2:0)

Gole: Nawrocik (26., 32.), Gikiewicz (46.), Mowlik (57., z rzutu karnego)

ŁKS: Wyparło - Łakomy, Hajto, Mowlik, Woźniczka - Madejski, Kukiełka, Wolański, Kujawa, Nawrocik - Gikiewicz oraz Golański, Gieraga, Marciszko.