Sport.pl

Rodak Usaina Bolta zagra w ŁKS-ie? Też jest szybki

Testowany w drużynie z al. Unii Zaheer Bell urodził się na Jamajce, ale ma amerykańskie obywatelstwo. ŁKS jest trzecim klubem, który sprawdza jego umiejętności.
Trener Grzegorz Wesołowski cały czas stara się wzmocnić drużynę. Trzy wiosenne mecze pokazały, że najpotrzebniejsi są ofensywny pomocnik i napastnik.

Wczoraj sprawdzał 24-letniego napastnika z Jamajki. Bell ma doskonałe warunki fizyczne (mierzy 183 cm wzrostu) i - co można było wczoraj zobaczyć podczas gierki - sporą też szybkość oraz zwrotność. Ma obywatelstwo USA, gdzie występował w drużynie Icon FC.

Do Polski przyjechał na zaproszenie Pogoni Szczecin, ale trener Piotr Mandrysz nie zdecydował się na jego pozyskanie. Powodem była ponoć przedłużająca się aklimatyzacja zawodnika. Następnie Bell przebywał na testach w Odrze Wodzisław, ale był zbyt słaby, by liczyć na kontrakt w ekstraklasie. Decyzja o tym, czy zostanie w Łodzi, ma zapaść po sobotnim treningu.

Tymczasem ełkaesiacy przygotowują się do niedzielnego meczu z GKS-em Katowice. Wczoraj ćwiczyli bez Marcina Adamskiego i Wahana Geworgiana. - Pierwszy trenował indywidualnie, a Geworgian był na badaniach - wyjaśnia Wesołowski. Ten ostatni po środowym treningu narzekał na ból nogi. Podobno jednak to nic groźnego.

Nie wszystko jednak układa się po myśli zespołu, który wiosną zdobył sześć punktów w trzech meczach. Piłkarze niecierpliwie oczekują na zakończenie negocjacji w sprawie przejęcia spółki przez firmę Tilia. Rozmowy przedłużają się, a 1 kwietnia mija termin spłaty pierwszej raty zadłużenia wobec drużyny. Firma Tilia, która chce kupić ŁKS PSS od miasta, zobowiązała się właśnie wtedy wypłacić zaległości. Prawdopodobnie umowa nie zostanie dotrzymana, bo władze Łodzi dopiero dzisiaj mają dostarczyć informację o budżecie spółki, a na przyszły tydzień zaplanowano przeprowadzenie dodatkowego audytu. - Sytuacja jest skomplikowana, bo pojawiło się zbyt wiele niewiadomych. Dlatego poprosiliśmy o audyt - wyjaśnia Filip Kenig, współwłaściciel Tilii.

Według nieoficjalnych informacji, nowym prezesem ŁKS-u ma zostać Michał Sieczko, szef firmy Sysko Sport Marketing. Pomagać mu mają znani ełkaesiacy - Artur Partyka i Tomasz Wieszczycki. - Rozmawiamy z wieloma osobami, które mogłyby działać w nowej spółce - twierdzi Kenig.