Sport.pl

Pretensje do piłkarzy ŁKS za remis w Kluczborku

ŁKS zremisował z MKS Kluczbork i traci do drugiego miejsca w tabeli już trzy punkty. Nie podoba się to kibicom...
W Kluczborku ŁKS stracił kolejne dwa punkty. Łódzcy kibice po ostatnim gwizdku sędziego brawami nagrodzili Bogusława Wyparłę, zaś Piotr Świerczewski, który zaliczył bardzo dobry występ, został wygwizdany. Ostatecznie szalikowcy postanowili zaczekać na zawodników na stadionie przy al. Unii. Okazało się jednak, że Świerczewski i Wahan Geworgian, do których kierowano najwięcej zastrzeżeń, wcześniej wysiedli. Jarosław Paradowski, rzecznik ŁKS-u, zapowiedział, że we wtorek dojdzie do spotkania drużyny z fanami.

- Nasi fani chcieliby, byśmy prowadzili już od piątej minuty. Przy lepszej skuteczności Gikiewicza i Kujawy mogliśmy mecz wygrać - tłumaczy Świerczewski. Apeluje, by jeszcze nie skreślać zespołu, bo do końca sezonu zostało jeszcze siedem kolejek. - Na pewno będziemy walczyć do końca. Liczę, że inne zespoły się jeszcze potkną - uważa.

Wracając do meczu, to ełkaesiacy starali się atakować, ale za rzadko, chaotycznie i zbyt małą liczbą zawodników. Stworzyli sobie okazje bramkowe, ale nie potrafili ich wykorzystać. Szanse mieli też zawodnicy MKS-u, lecz konsekwentna gra obrońców i bramkarza pozwoliła uratować punkt.

Były też pozytywy, bo o tytuł gracza meczu 38-letni Świerczewski rywalizował z młodszym o 18 lat Kamilem Bendkowskim. - Mamy fajną młodzież - twierdzi były reprezentant Polski. - Trener powinien stawiać właśnie na takich graczy. Jeśli odejmie się mnie czy Bogusia Wyparłę, to się okaże, że jesteśmy najmłodszą drużyną w pierwszej lidze. Bendkowski obawiał się debiutu. - Cieszę się, że potrafiłem dorównać starszym kolegom. Na początku przeżyłem mały szok, ale potem było już lepiej - tłumaczy. W pierwszej połowie Bendkowski popisał się kapitalnym strzałem z ponad 20 metrów, ale bramkarz zdołał go obronić.

Według trenera Grzegorza Wosołowskiego w Kluczborku potwierdziła się zasada, że należy stawiać na takich zawodników, którzy oddają serce za drużynę. - Czekałem na moment, aby Kamil mógł zadebiutować. Jeśli będzie czynił postępy, to z zawodnika anonimowego może stać się podstawowym graczem naszej drużyny - uważa szkoleniowiec.

W piątek łodzian czeka mecz z Pogonią Szczecin. - Musimy zdobyć komplet punktów - zapowiada Świerczewski. Po remisie w Kluczborku ŁKS ma trzy punkty straty do wicelidera - Górnika Zabrze. Pogoń wyprzedzają jednym punktem.

MKS Kluczbork - ŁKS 0:0

MKS: Stodoła - Orłowicz, Odrzywolski Ż, Copik, Stawowy - Niziołek, Kazimierowicz (79. John), Glanowski, Wodniok (59. Tuszyński), Nitkiewicz (59. Półchłopek) - Sobota.

ŁKS: Wyparło - Bendkowski, Świerczewski Ż, Woźniczka, Balaż - Geworgian, Salski (89. Sikora), Gieraga, Kujawa, Madejski (56. Wolański) - Gikiewicz.