Sport.pl

Nowi zawodnicy w ŁKS. To dopiero początek

ŁKS podpisał we wtorek kontrakty z trzema nowymi piłkarzami. To nie wszystko, bowiem zaprezentował koszulki, w których będzie grał w tym sezonie
Z nowicjuszy kibicom z al. Unii nie trzeba przedstawiać Dariusza Kłusa. W ŁKS-ie nie było go wprawdzie cztery lata, ale przed odejściem do Cracovii był jednym z najlepszych zawodników w zespole. Ostatnio występował w Zagłębiu Sosnowiec. Drugi nowy zawodnik - Damian Seweryn - ostatnie pół roku spędził w Warcie Poznań. - Mogę zagrać na lewej lub prawej stronie pomocy, ale mogę też być pożyteczny w środku drugiej linii - mówił na prezentacji. Seweryn ma za sobą 39 występów w Widzewie. Najmniej znany jest lewy obrońca Bartosz Romańczuk z greckiej trzecioligowej drużyny Panachaliki (wcześniej był zawodnikiem m.in. VfL Wolfsburg, Jagiellonii Białystok, Alas Salaminsa i AS Rodos).



Tomasz Wieszczycki, który odpowiedzialny jest za budowę nowego zespołu, zapowiada, że to nie koniec wzmocnień. - Od jutra będą przyjeżdżać następni zawodnicy - stwierdził. Nieoficjalnie wiadomo, że na liście Wieszczyckiego znajdują się m.in. Marcin Mięciel, Grzegorz Piechna, Piotr Klepczarek II i Krzysztof Mączyński.

Wczoraj odbyły się też pierwsze testy kandydatów do gry w drużynie z al. Unii. Na sparing z juniorami ŁKS-u zaproszono ponad dziesięciu zawodników.

ŁKS podpisał także umowę z firmą Zina, która będzie sponsorem technicznym klubu przez najbliższe trzy lata. Jacek Cieślak, właściciel firmy, zapowiedział, że w sprzęcie Ziny będą występować wszystkie drużyny z al. Unii, także koszykarze i młodzież z akademii piłkarskiej. - To najwyższej klasy sprzęt, dlatego jesteśmy dumni, że będziemy mieć takiego partnera - dodaje Jakub Urbanowicz, prezes ŁKS-u PSS-u. Firma Zina przygotowała koszulki specjalnie dla ŁKS-u.

Po prezentacji na stadionie w parku na Zdrowiu rozegrano mecz, w którym na tle juniorów ŁKS-u sprawdzani byli m.in. Krzysztof Bułka (Arka Gdynia), Mateusz Płaczek (Sokół Aleksandrów), Maciej Kwiatkowski (Czarni Żagań) i Ariel Lindner (Stal Poniatowa). Najlepsze wrażenie pozostawił jednak Paweł Adamiec z GKS-u Bełchatów, który potrzebował zaledwie 30 minut, aby strzelić trzy gole. - Mam nadzieję, że swoją grą przekonałem trenera i zostanę tutaj dłużej - stwierdził. Dzisiaj urlopy kończą pozostali ełkaesiacy.

Wiele wskazuje, że ŁKS pierwszy mecz w nowym sezonie na własnym stadionie zagra bez kibiców. Wojewoda łódzki Jolanta Chełmińska ukarała klub za awantury i odpalenie rac na stadionie podczas wiosennych derbów. Decyzja jest zaskoczeniem, bo spotkanie rozegrane zostało ponad dwa miesiące temu, a do tego klub został już ukarany przez PZPN, m.in. zmierzył się z KSZO Ostrowiec bez udziału publiczności. Klub zapowiedział odwołanie.