Komplikacje z transferem ŁKS. Pomocnik wygrał Cracovię

Zmalały szanse na pozyskanie przez ŁKS Pawła Iwanickiego. Pomocnik Warty Poznań chce bowiem grać w występującej w ekstraklasie Cracovii.
Jeszcze niedawno wydawało się, że przeprowadzka Iwanickiego do Łodzi będzie tylko kwestią czasu. Wszystko dlatego, że piłkarzowi z klubem z Poznania skończył się kontrakt, a jak wiadomo, ŁKS-u nie stać na kupowanie zawodników.

Jednak wtedy do akcji wkroczyli działacze ostatniej w tabeli ekstraklasy Cracovii, którzy złożyli piłkarzowi atrakcyjniejszą ofertę. - Paweł przejdzie w tym tygodniu testy medyczne w Krakowie, a po ich pozytywnym wyniku podpisze kontrakt - zdradza Zbigniew Śmiglak, dyrektor Warty. - Oddalił się więc jego przyjazd do Łodzi, chyba że trener Jurij Szatałow [trener Cracovii - przyp. red.] z jego pozyskania zrezygnuje.

Nadal aktualne jest za to pozyskanie przez klub z al. Unii Marcina Kaczmarka. Bocznemu pomocnikowi, który ma za sobą występy w reprezentacji Polski, w czerwcu kończy się umowa z Lechią Gdańsk. O przyjściu do ŁKS-u 31-letniego zawodnika mówi się już od początku grudnia. Wtedy jeszcze nie było wiadomo, czy Lechia zgodzi się wcześniej rozwiązać kontrakt.

- Mam nadzieję, że do końca tygodnia będę już konkretnie wiedział, w którym klubie rozpocznę przygotowania do rundy wiosennej - powiedział "Gazecie" Kaczmarek. Wszystko wskazuje na to, że przedstawiciel ekstraklasy nie chce pozbyć się swojego zawodnika za darmo, dlatego cały czas zwleka z podjęciem decyzji o rozwiązaniu umowy.

Do otwarcia w Polsce zimowego okienka transferowego pozostał prawie miesiąc, dlatego Tomasz Kłos, zajmujący się w ŁKS-ie transferami, uspokaja: - Na pierwsze zajęcia po przerwie zimowej dojedzie dwóch nowych zawodników. - Jeżeli nie będzie to Kaczmarek, to i tak zaskoczy kibiców - dodaje tajemniczo.

Pierwszy trening ŁKS-u w nowym roku zaplanowano 11 stycznia. W planach jest jedno zgrupowanie, ale wyłącznie w kraju. Drużyna ma rozegrać osiem sparingów.