Sport.pl

Kłopoty z licencją ŁKS-u. Na razie na pierwszą ligę

Piłkarze ŁKS-u są już niemal jedną nogą w ekstraklasie, tymczasem klub jeszcze nie dostał licencji na występy w... I lidze.
- Wniosku nie rozpatrywaliśmy, bo był niekompletny - tłumaczy Jan Popiołek, przewodniczący Komisji Licencji Klubowych I ligi. Komisja w poprzednim tygodniu zajęła się licencjami na I ligę. W tej grupie drużyn znalazł się m.in. klub z al. Unii, ale okazało się, że jego wniosek posiada braki. - Szefowie ŁKS-u zostali wezwani do uzupełniania dokumentów. Mają czas do 2 czerwca, aby uzupełnić papiery - mówi Popiołek. Przewodniczący nie chce ujawnić, na czym polegały nieprawidłowości w dokumentacji licencyjnej.

Dlaczego ŁKS musi zabiegać o licencję I ligi, skoro praktycznie awansował do ekstraklasy? Zgodnie z przepisami PZPN-u każda drużyna występująca w I lidze musi najpierw uzyskać licencję na występy w niej. Po awansie będzie musiała tylko uzupełnić dokumentację do wymogów ekstraklasy. Można się jedynie domyślać, że w przypadku ŁKS-u przeszkodą jest stadion, który obecnie nie spełnia żadnych standardów. Od miesiąca stał się placem budowy. Modernizowane są siedziska na trybunie krytej, a kolejna pod dachem powstaje od strony ul. Bandurskiego.

Nieoficjalnie wiadomo, że szefowie klubu dołączą do wniosku licencyjnego harmonogram robót, na które gwarancji finansowych udzieliły władze Łodzi. Jako alternatywę wskażą stadion posiadający odpowiednią licencję. Według informacji "Gazety" będzie to obiekt PGE GKS-u Bełchatów, który od pięciu lat jest zgłaszany przez ŁKS jako obiekt zastępczy.

Więcej o: