Sport.pl

ŁKS znów zagra w ekstraklasie. Wraca po dwóch latach

Trzy kolejki przed zakończeniem sezonu drużyna z al. Unii zapewniła sobie przynajmniej drugie miejsce w I lidze.
- Jesteśmy jedynym klubem w Polsce, który ma w ekstraklasie piłkarzy i koszykarzy - cieszy się Jakub Urbanowicz, prezes ŁKS-u. Jego drużyny dokonały w tym miesiącu rzeczy niesamowitej: 4 maja koszykarze po 30 latach wrócili do najwyższej z lig. Niespodziewanie, bo nie byli faworytami. Za to piłkarze od początku sezonu byli uważani za kandydatów do awansu i nie zawiedli - po dwóch latach wrócili do ekstraklasy w imponującym stylu.

We wtorek rozbili silny GKS Katowice, ale by już teraz się cieszyć, musieli liczyć na potknięcie trzeciej w tabeli Floty Świnoujście. Doczekali się, choć stracili przy tym trochę zdrowia. Flota do 89. min przegrywała z Termalicą Nieciecza 0:1, by wyrównać, a w doliczonym czasie wyjść na prowadzenie 2:1. - W tym momencie musieliśmy zmienić informację na naszej stronie internetowej. Bo awansu nie było. Byłem przekonany, że tak się stanie, ale szkoda mi było, że jeszcze nie teraz - opowiada Urbanowicz. Ale spotkanie w Świnoujściu jeszcze trwało. W 95. min goście wyrównali, a w klubie z al. Unii można było otworzyć szampany. Trzecia w tabeli Flota ŁKS-u już nie dogoni, a do ekstraklasy awansują dwie drużyny!

Prezes klubu podkreśla, że na pełną radość będzie można sobie pozwolić dopiero po uzyskaniu licencji. Przypomnijmy, że w 2009 roku drużyna została zdegradowana z powodu jej braku, choć zajęła siódme miejsce. - Dlatego prawdziwe świętowanie, na miarę naszego sukcesu, trzeba będzie odłożyć. W czwartek wracamy do papierów licencyjnych - kończy prezes Urbanowicz.

Więcej o: