ŁKS wygrał sparing, ale stracił najlepszego strzelca

W ostatnim meczu kontrolnym przed startem ligi piłkarze z al. Unii pokonali dziesiątą drużynę ekstraklasy Cypru
W najbliższy piątek ełkaesiacy zmierzą się z Lechem Poznań. Spotkanie z AS Alki Larnata zaczęli w optymalnym składzie. Jedyną niewiadomą było, kogo trener Andrzej Pyrdoł wybierze z dwójki Radosław Pruchnik - Maciej Bykowski do gry w pomocy. Przeciwko Cypryjczykom od początku zagrał sprowadzony latem z Floty Świnoujście Pruchnik, ale Bykowski dosyć szybko pojawił się na boisku zastępując Marcina Mięciela. Najskuteczniejszy napastnik ŁKS-u w ubiegłym, pierwszoligowym jeszcze sezonie, w 25. min doznał bolesnej kontuzji łydki. - Raczej nie ma szans, bym zagrał w lidze z Lechem - mówił po meczu. Kulał, na nodze miał opatrunek.

Chwilę po jego zejściu z boiska padł gol dla łódzkiej drużyny. W polu karnym faulowany był Bykowski, a rzut karny na bramkę zamienił Tomasz Nowak.

Przed przerwą dobrą okazję miał jeszcze Marcin Smoliński, który po podaniu najlepszego w ŁKS-ie Bartosza Romańczuka, przegrał pojedynek z Radosławem Cierzniakiem, od dwóch sezonów bramkarzem AS Alki.

W drugiej połowie gra się bardzo zaostrzyła, Cypryjczycy momentami grali brutalnie. W 70. min doszło do przepychanek, bo nie wytrzymał Dariusz Kłus. Od rywali odciągali go sędziowie i trenerzy.

Gole już nie padły, w 90. min zmiennik Bogusława Wyparły Pavle Velimirović pięknie obronił mocny strzał z dystansu jednego z piłkarzy AS Alki.

W ŁKS-ie zadebiutował Sebastian Szałachowski, który od piątku trenuje z drużyną. Były legionista nie wyróżnił się jednak niczym szczególnym, na pewno lepiej spisywał się po lewej strojnie pomocy, niż później w jej środku. - Sebastian długo nie grał i myślę, że ma w tej chwile małe szanse, by z Lechem wystąpić od początku - nie ukrywa trener Pyrdoł.

Szałachowski nie został jeszcze ełkaesiakiem, ale ustalił już warunki swojego kontraktu. Podpisać ma go w poniedziałek, kiedy z urlopu wróci Jakub Urbanowicz, prezes klubu.

Tomasz Wieszczycki, odpowiedzialny w ŁKS-ie za transfery, zdradził, że to jeszcze nie koniec wzmocnień drużyny.

ŁKS - AS Alki Larnaka 1:0 (1:0)

Gol: Nowak (27., z rzutu karnego)

ŁKS: Wyparło (46. Velimirović) - Stefańczyk (70. Gieraga), Łabędzki (46. Klepczarek), Adamski, Romańczuk - Pruchnik, Kłus, Nowak (46. Szałachowski), Smoliński (60. Kaczmarek) - Saganowski (77. Kita), Mięciel (25. Bykowski).