T-Mobile Ekstraklasa. Piłkarz Widzewa: Miałem propozycje z AC Parma i Interu Mediolan

- Zawsze marzyłem, żeby zagrać w Premier League. Jestem jednak w Widzewie i chciałbym z tym klubem osiągnąć sukces - mówi Ugo Ukah.
27-letni obrońca opowiada o tym, że w wieku 14 lat otrzymał propozycję z dwóch czołowych włoskich klubów: od AC Parma i Interu Mediolan. - Wybrałem tę pierwszą drużynę, bo była wtedy najlepsza w moim regionie. Kibicowałem jej i często chodziłem z tatą na mecze. Z kilkoma piłkarzami z tego okresu mam nawet jeszcze kontakt - mówi Ukah w wywiadzie dla portalu Widzew.pl

Nigeryjczykowi, który ma także włoski paszport nie udało się jednak zadebiutować w Serie A. - W Parmie była bardzo duża selekcja. Uznałem, że lepszym rozwiązaniem będzie dla mnie, jeśli przejdę do niższych lig niż i poczekam na swoją szansę - mówi Ukah.

Z Włoch przeniósł się do Queens Park Rangers. W angielskiej Championship wystąpił tylko w jednym spotkaniu. - Prezes QPR dogadał się z moim menedżerem i dostałem zaproszenie na testy. Po tygodniu zaproponowano mi kontrakt. Byłem bardzo zadowolony, bo przecież w Anglii są najlepsze warunki do gry. Po roku jednak miałem problemy z przebiciem się do pierwszej jedenastki i wróciłem do Włoch - mówi.

Piłkarz dodaje, że zawsze marzył o występach w Premier League. - Teraz jestem w Widzewie i bardzo chciałbym osiągnąć z nim sukces - opowiada.

Ukah występuje w Widzewie od 2007 r. Przez dwa lata występował w pierwszej lidze i zaliczył dwa sezony w ekstraklasie. Czy polska liga jest silna? - Dominuje w niej przede wszystkim siła i mała fantazja. Ostatnio jednak Legia i Wisła pozyskali wielu obcokrajowców na bardzo wysokim poziomie. Teraz poziom ekstraklasy jest znacznie wyższy. Powstają też ładne stadiony. Myślę, że po Euro 2012 polska piłka zrobi duży krok do przodu - opowiada Ukah.

W poprzednim sezonie był obserwowany przez selekcjonera reprezentacji Nigerii, ale nie udało mu się zadebiutować w kadrze. - To jest mój cel. Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja, aby zagrać w reprezentacji - kończy.