Sport.pl

T-Mobile Ekstraklasa. Kontrowersje w meczu Widzewa z Ruchem. Czy sędzia wypaczył jego wynik?

W meczu nie brakowało kontrowersyjnych sytuacji. W roli pokrzywdzonych wystąpili piłkarze Widzewa
Bramkarz Maciej Mielcarz miał pretensje m.in. o sytuacje przy pierwszym i trzecim golu dla Ruchu. - Do momentu straty pierwszej bramki graliśmy bardzo dobrze, a potem wszystko się rozsypało - komentował. - To był kuriozalny gol, bo Ugo Ukah nie faulował rywala, a był rzut wolny, po którym padła bramka. Karnego też nie powinno być, bo i w tym przypadku Ugo na pewno nie faulował. Rozkładał ręce, podawał mi głową piłkę, nie ma mowy o jakimś przewinieniu.

Czy sędzia wypaczył więc wynik meczu? - pytali dziennikarze.

- No może nie aż tak, bo mieliśmy dużo czasu na wyrównanie - mówił Mielcarz. - W ogóle nie chcę już nic więcej mówić o arbitrze, bo nie mam ochoty jeździć do Warszawy i tłumaczyć się przed komisją.

Najbardziej pokrzywdzony był Ukah, który dostał w Chorzowie trzecią i czwartą żółtą kartkę i nie zagra w derbach z ŁKS.

Więcej o: