Były piłkarz Widzewa z Czernomorca Odessa: "Na Ukrainie ciężkie treningi to codzienność!"

Wojciech Szymanek przyjechał w środę do klubu, w którym występował przez ponad trzy lata.
POLECAMY! Jarosław Bieniuk przedłużył kontrakt z Widzewem!

Występujący w Czernomorcu Szymanek wykorzystał przerwę w rozgrywkach na Ukrainie i przyjechał do Łodzi. W klubie z al. Piłsudskiego spotkał się m.in. z kilkoma kolegami m.in. Piotrem Grzelczakiem, Sebastianem Maderą oraz Jurijsem Żigajevsem, którzy akurat przechodzili rehabilitacje - informuje portal widzew.pl .

Drużyna 29-letniego obrońcy zajmuje 11. miejsce w ukraińskiej ekstraklasie. Szymanek wystąpił 19 meczach i opuścił tylko jedno spotkanie. - W rundzie jesiennej zremisowaliśmy m.in. z Szachtarem Donieck i wygraliśmy z Arsenalem Kijów - mówi były widzewiak. - Początek gry na Ukrainie był dla mnie ciężki. Musiałem przyzwyczaić się do bardzo ciężkich codziennych treningów. Z każdym dniem było jednak coraz lepiej. W Odessie czuję się bardzo dobrze.

Na Ukrainie Szymanek mieszka ze swoja żoną i córką. - Na bieżąco śledzę wyniki Widzewa i całą ekstraklasę. Jeśli mam taką możliwość, to staram się oglądać mecze polskiej ligi - kończy.

POLECAMY! Widzew jak Arsenal, a jego trener jak Arsene Wenger