Kapitan Widzewa ocenia pierwszy występ po długiej kontuzji

- Oczywiście nikt nie lubi przegrywać, ale teraz najbardziej skupiamy się na jak najlepszym przygotowaniu do rundy wiosennej - mówi Łukasz Broź, kapitan Widzewa.
W przegranym sparingu Widzewa z Club Athletique Bizertin po raz pierwszy po trwającej 161 dni przerwie wystąpił Łukasz Broź. Kapitan drużyny z al. Piłsudskiego wszedł na boisko na początku drugiej połowy. - Od mojego ostatniego występu minęło sporo czasu, ale mimo to nie miałem żadnych obaw przed tym meczem. Po prostu chciałem wyjść i zagrać - mówi Broź portalowi Widzew.pl

Według 26-letniego pomocnika najważniejsze, że żaden z zawodników podczas sparingu nie doznał kontuzji. - To było twarde spotkanie - mówi Broź. - Oczywiście nikt nie lubi przegrywać, ale teraz najbardziej skupiamy się na jak najlepszym przygotowaniu do rundy wiosennej. Już za niecałe dwa tygodnie czeka nas przecież ligowy pojedynek z Podbeskidziem.

Według Krzysztofa Ostrowskiego CA Bizertin był silniejszym zespołem niż Esperance, z którym łodzianie wcześniej zagrali (1:1). - Uważam, że sprawdzian z tak wymagającym rywalem na pewno wyjdzie nam na dobre - mówi skrzydłowy Widzewa.

W czwartek drużyna z al. Piłsudskiego rozegra trzeci sparing na obozie w Tunezji. Rywalem łodzian będzie Club Sportif Sfaxien.