Widzew inauguruje rok meczem z Podbeskidziem. Jakich łodzian zobaczymy wiosną?

Meczem z Podbeskidziem Bielsko-Biała piłkarze z al. Piłsudskiego (sobota, godz. 13.30) zaczynają rundę wiosenną. Czy Widzew jest silniejszy niż jesienią? Tego nie wie nikt...
** Pesymista powie: - Słabszy - i na potwierdzenie swojej tezy bez problemów znajdzie argumenty. Podstawowy to osłabienie zespołu. Adrian Budka będzie wiosną walczył o awans do ekstraklasy z Pogonią Szczecin, a Piotr Grzelczak o utrzymanie w niej z Lechią Gdańsk. Budka to były kapitan i najwaleczniejszy piłkarz w drużynie, do tego strzelec dwóch goli w sezonie, co jest drugim wynikiem w zespole. Powiedzieć, że odejście Budki osłabieniem drużyny nie będzie, trener Radosław Mroczkowski raczej nie może. Jesienią wystawiał go bowiem od początku we wszystkich meczach.

Grzelczak też strzelił dwa gole, w ubiegłym roku był najskuteczniejszym widzewiakiem, a jesienią ze wszystkich napastników w drużynie grał najwięcej.

Wiosną w Widzewie nie zobaczymy też Niki Dzalamidze, na którego nie było pieniędzy, dlatego wylądował w Jagiellonii Białystok, oraz zesłanego do Młodej Ekstraklasy Sebastiana Madery. Mało prawdopodobne, by ogłoszono dla niego amnestię, tym bardziej że i on najwyraźniej nie pcha się do pierwszej drużyny. Owszem, Dzalamidze i Madera jesienią nie bardzo pomogli drużynie, ale wszyscy wiedzą, że mają potencjał, by pełnić wiodącą rolę w zespole.

Dochodzi jeszcze Dudu, który oczywiście cały czas w Widzewie jest, ale chyba nikt nie postawi dużych pieniędzy na to, że będzie w nim jeszcze w przyszłym tygodniu. W klubie szukają pieniędzy wszędzie, gdzie się da, więc Brazylijczyka sprzedadzą chętnie.

** Optymista powie: - Widzew wcale nie musi być wiosną słabszy niż jesienią. Budka przecież tylko zajmował innym miejsce na prawej stronie, z racji długiego stażu odesłać go na rezerwę nie wypadało. A i z pewnością znajdzie się wielu takich, którzy na grę Budki już nie mogli patrzeć. Z Grzelczakiem jest zresztą podobnie.

Do drużyny dołączył za to (a raczej spadł trenerom z nieba) Marcin Kaczmarek i Widzew w końcu ma lewego pomocnika. Dzięki temu na prawe - nominalne dla siebie - skrzydło przejść może Krzysztof Ostrowski. Są jeszcze młodzi Mariusz Rybicki i Czarnogórzec Velijko Batrović oraz Tunezyjczyk Mehdi Ben Dhifallah. W meczu z Podbeskidziem zagrać może tylko ten pierwszy. - Batrović ma fajne perspektywy, ale trzeba jeszcze poczekać na jego debiut. W kolejnych meczach może nam jednak pomóc - mówi Mroczkowski.

Kluczowym graczem ma być Ben Dhifallah. Właśnie w 28-letnim Tunezyjczyku trener Widzewa widzi napastnika, który będzie strzelał gole. ** Pesymista powie: - Ale jego wciąż nie ma w Polsce, jeszcze nawet nie podpisał kontraktu, a nawet jak wróci, to z pewnością będzie potrzebował czasu, by w nowym miejscu się zaaklimatyzować, nie mówiąc już o zgraniu z drużyną. ** Optymista skontruje, że Ben Dhifallah ma naprawdę niezłe statystyki, strzelał seryjnie gole w lidze tunezyjskiej i reprezentacji, która w rankingu FIFA jest wyżej od Polski. Na to, kto ma rację, trzeba jednak poczekać...

Czy Widzew jest silniejszy niż jesienią? Mroczkowski na to pytanie w piątek nie odpowiedział. - Po grze drużyny w sparingach nie ma powodu do obaw. Oczywiście odejście każdego zawodnika powoduje pewne zamieszanie i trzeba czasu, by nowi czy następcy tych, którzy odeszli, wkomponowali się w zespół - stwierdził tylko.

Czy na koniec sezonu zadowoli pana siódme miejsce w tabeli, które Widzew zajmuje po rundzie wiosennej? - Nie jestem minimalistą, chciałbym, by było jak najlepiej - odpowiedział Mroczkowski. - Przede wszystkim, jak najszybciej chcemy zapewnić sobie utrzymanie, a później spokojnie grać o wyższe pozycje.

By piąć się w górę, widzewiacy z pewnością muszą być na boisku bardziej wyraziści, niż ich trener na konferencjach prasowych. Potencjał na pierwszą piątkę przynajmniej jesienią mieli. Być może już w sobotę będziemy wiedzieć więcej o możliwościach Widzewa wiosną. Oczywiście pod warunkiem, że do meczu z Podbeskidziem dojdzie. Przy al. Piłsudskiego do końca walczyli o jak najlepsze przygotowanie boiska do inauguracji wiosny i wygląda na to, że się im udało.

Bartłomiej Derdzikowski

Prawdopodobny skład Widzewa: Mielcarz - Broź, Ukah, Bieniuk, Dudu - Ostrowski, Panka, Abbes, Kaczmarek - Ben Radhia - Oziębała.