Napastnik Widzewa Przemysław Oziębała marzy o "kołysce" w meczu ze Śląskiem Wrocław

Oziębała nie zagrał w ostatnim meczu z Polonią Warszawa, bo nie był jeszcze w pełni sił po chorobie. Teraz jest w kadrze na spotkanie ze Śląskiem
Przypomnijmy, że Oziębała był jednym z tych piłkarzy łódzkiej drużyny, którego przed pierwszym w tym roku spotkaniu (z Podbeskidziem Bielsko-Biała) zaatakował tajemniczy wirus. Widzewiak zagrał, ale po meczu trafił na kilka dni do szpitala z powodu wycieńczenia. - Czuję się bardzo dobrze, a co najważniejsze, jestem już zdrowy i gotowy do gry - mówi teraz oficjalnej stronie klubu przed meczem ze Śląskiem Wrocław (niedziela, godz. 14.30).

I wraca do inauguracji wiosny: - Zdecydowałem się grać. Poniosła mnie ambicja, a teraz dużo osób ocenia mnie pod kątem tego spotkania. Nie potrafię nie wyjść na boisko w sytuacji, kiedy wiem, że mogę, a przede wszystkim chcę pomoc kolegom. Wierzyłem, że dam radę, że będzie to inaczej wyglądało. Ale z każdą minutą było coraz gorzej i tak to wyglądało, jak wyglądało. Niestety nie cofnę czasu.

Oziębała wrócił do kadry i będzie miał szansę zagrać przeciwko Śląskowi. Bardzo na to liczy, podobnie jak na zdobycie gola. Piłkarzowi urodził się niedawno sen i teraz liczy, że z kolegami zrobi "kołyskę". - Byłaby to super sprawa, bardzo bym chciał, aby tak się stało. Fajnie by było strzelić bramkę, ale ważne jest dla nas zwycięstwo. Jeżeli jako pierwsi zdobędziemy gola, to nie przegramy tego meczu - mówi piłkarz.

Cały wywiad na widzew.pl