Marcin Kaczmarek z Widzewa: "Z taką grą Śląsk nie będzie nawet w trójce"

Mecz ze Śląskiem Wrocław (2:2) ocenia Marcin Kaczmarek, lewoskrzydłowy Widzewa
W pierwszej połowie Śląsk praktycznie nie stworzył żadnej sytuacji podbramkowej po wypracowanej akcji. Okazje, które miał, wynikały tylko z naszych strat i prostych pomyłek - uważa piłkarz.

Kaczmarek w ogóle był po meczu dosyć krytyczny dla wicelidera ekstraklasy. - Powiem szczerze, że z taką grą piłkarze Śląska na pewno nie zdobędą mistrzostwa Polski. Mało tego, nie znajdą się nawet w pierwszej trójce - uważa.

Kaczmarek był też krytyczny dla sędziego Roberta Małka. - W pierwszej połowie nie widział trzech ewidentnych zagrań ręką zawodników Śląska. Rozumiem, że można popełnić dwa, trzy błędy, ale nie siedem! Sędzia dopatrywał się też dziwnych przewinień przed naszym polu karnym. Przecież my gramy w piłkę nożną, a nie w szachy!

Nie tylko PGE i Pepsi Arena, ale też Estadio da Gruz i Kurnik. Zobacz najbrzydsze stadiony ekstraklasy [ZDJĘCIA]

Skrzydłowy Widzewa w pierwszej połowie miał znakomitą okazję do zdobycia gola. Po świetnym podaniu Łukasza Brozia Kaczmarek z bliska minimalnie chybił. - Nieczysto trafiłem w piłkę, a poza tym bramkarz jeszcze skrócił mi kąt. Mimo wszystko nic mnie nie usprawiedliwia i wiem, że powinien tę sytuację wykorzystać - powiedział.

W najbliższą niedzielę rywalem Widzewa będzie PGE GKS Bełchatów, który w tym roku zdobył już siedem punktów. - Na pewno GKS dobrze się prezentuje, więc szykuje się kolejny ciężki mecz, ale myślę, że wreszcie odniesiemy zwycięstwo na własnym stadionie. Bardzo nam go brakuje - kończy Kaczmarek.