Cracovia - Widzew. Szansa dla młodych, szansa na przełamanie, szansa na udowodnienie

Po pięciu meczach bez zwycięstwa piłkarze Widzewa Łódź staną przed idealną szansą na przełamanie. Pytanie tylko, czy w spotkaniu z najsłabszą w lidze Cracovią zrobią wszystko, by ją wykorzystać?
W pierwszych czterech meczach tego roku widzewiacy zdobyli siedem punktów, dzięki czemu praktycznie zapewnili sobie utrzymanie w T-Mobile Ekstraklasie. Nie oznacza to jednak, że do końca sezonu nie mają już o co grać. Jest wręcz odwrotnie, bo powodów, by w dzisiejszym spotkaniu w Krakowie powalczyć o komplet punktów, mają przynajmniej kilka. Pojedynek z Cracovią to dla Widzewa szansa...

...na przełamanie...

Bo każda drużyna - nawet ta w teorii o nic nie walcząca - chce wygrywać. A widzewiacy już chyba zapomnieli, jak smakuje zwycięstwo. Co prawda w ostatnich dwóch spotkaniach drużyna Radosława Mroczkowskiego zagrała dobrze i zdobyła dwa punkty (remisy z ŁKS-em i Legią Warszawa), ale ostatni raz cieszyła się ze zwycięstwa ponad miesiąc temu. 11 marca pokonała u siebie PGE GKS Bełchatów. O obecnej formie Widzewa najlepiej świadczy to, że jest jedynym zespołem, który nie wygrał żadnego z pięciu ostatnich spotkań, a dwa zdobyte w tym czasie punkty to najgorszy dorobek w ekstraklasie.

Jeśli piłkarze z al. Piłsudskiego mają się z kimś przełamać, to Cracovia jest do tego najlepszym przeciwnikiem. Zamykający tabelę krakowianie, którzy wygrali tylko jedno z ostatnich 11 spotkań, są zdaniem większości ekspertów pewniakiem do spadku. - To, co mamy w tej chwili, daje nam poczucie bezpieczeństwa i z tego się cieszymy. Pewnie niejeden zespół, a w szczególności Cracovia, chciałby być w naszej sytuacji - mówi przed dzisiejszym meczem Mroczkowski. - Szczerze mówiąc, nie chciałbym być trenerem, który prowadzi zespół mający przed sobą taki mecz jak Cracovia z nami.

...na udowodnienie...

- W moim odczuciu największy wpływ na grę widzewiaków ma to, że po utrzymaniu się w lidze zaczęli podchodzić do meczów trochę inaczej. Szczerze mówiąc, nie ukrywam, że jestem rozczarowany ich postawą. Myślałem, że po tym, jak zejdzie z nich presja, zaczną grać na luzie i te mecze będą im wychodzić - mówił "Gazecie" przed meczem z Legią Sławomir Chałaśkiewicz, były piłkarz Widzewa, a obecnie trener w tym klubie.

Jeśli ma rację, a o wyniku miałoby decydować nastawienie piłkarzy, to trzy punkty już teraz można by dopisać walczącym o przetrwanie krakowianom. Widzewiacy mogą dzisiaj udowodnić, że Chałaśkiewicz i inni podobnie myślący eksperci są w błędzie. - Uważam, że mobilizacja jest u nas na dobrym poziomie, co pokazały chociażby dwa ostatnie mecze, do których podeszliśmy dobrze nastawieni. Na pewno to będzie trudne spotkanie, ale jedziemy tam po to, żeby powalczyć o punkty - deklaruje Mroczkowski.

I w kontekście wcześniejszych meczów dodaje: - Ale oczywiście nie zawsze te punkty łatwo przychodzą, bo jak dobrze wiadomo, zderzamy się z różnymi problemami. Nie chcę się jednak niczym tłumaczyć, bo bez względu na sytuację kadrową żadnego minimalizmu w zespole nie ma. Zawsze staramy się grać o maksimum i takie nastawienie sobie wpajamy. Czasami to nie wychodzi, ale na pewno chęci i determinacja są w zespole niesamowite.

...dla młodych...

Spotkanie z Cracovią będzie dla Mroczkowskiego kolejnym, w który musi sobie poradzić z problemami kadrowymi. Z powodu zawieszenia za nadmiar żółtych kartek do Krakowa nie wyjechali obrońcy Ugo Ukah i Hachem Abbes, z kolei uraz wyeliminował z gry Mehdiego Ben Dhifallaha (najprawdopodobniej). Nie mogą tez zgrać młodzi: Mariusz Rybicki i Veljko Batrović. Obaj mają kłopoty ze zdrowiem.

- Szkoda, bo to są mecze, w których liczyliśmy, że będziemy mogli dać szansę takim zawodnikom jak Batrović czy Rybicki. Zasada jest jednak prosta: nie może zagrać jeden piłkarz, to zagra drugi - mówi Mroczkowski, który chcąc nie chcąc, będzie musiał wypuścić do gry innych młodych i mało doświadczonych piłkarzy. - Po to jednak zawodnicy trenują i są w szerokiej kadrze, by rywalizować i czekać na swoją szansę. W takich meczach muszą pokazać, że są z nami nieprzypadkowo, i potwierdzić nadzieje, jakie w nich pokładamy. Dla niektórych jest to wspaniały moment, żeby się pokazać i potwierdzić, że idą w dobrym kierunku. I na to liczę - twierdzi szkoleniowiec.

Początek meczu Cracovii z Widzewem o godz. 18 (transmisja w Canal+ i Polsacie Sport)