Dudu nie był w kolonii karnej. Czy znajdzie się w kadrze na Lechią? Trener Widzewa: Biorę to pod uwagę

Po treningach w Młodej Ekstraklasie Widzewa Brazylijczyk wrócił do pierwszego zespołu. - Nie było mowy o karnym odsunięciu Dudu od drużyny - zapewnia trener Radosław Mroczkowski
O brazylijskim obrońcy Widzewa ostatnio było głośno nie ze względu na dobre występy w meczach ekstraklasy, ale przez sprawy pozaboiskowe. Dudu coraz głośniej domaga się, by klub wypłacił mu zaległe pieniądze. Jego adwokat twierdzi, że na dług składają się pensje za ostatnie pięć miesięcy, premie za mecze z ubiegłego i obecnego sezonu. W sumie to 420 tys. zł. Brazylijczyk chce odzyskać pieniądze i rozwiązać kontrakt z Widzewem.

Po raz ostatni w lidze Dudu zagrał w marcu w meczu z Jagiellonią Białystok. Widzew przegrał 1:4, a Brazylijczyk wyleciał z boiska po dwóch żółtych kartkach. Pierwszą zobaczył za dyskusję z sędzią, drugą za bezmyślny faul w polu karnym. Drużyna z al. Piłsudskiego straciła też wtedy gola. Zaraz po meczu trener Radosław Mroczkowski miał do piłkarza pretensje, później - w rozmowie z "Gazetą" - ciągnął temat. - Rozumiem, że są emocje, nerwy, ale nie powinien zachowywać się tak nieodpowiedzialnie jak wtedy, gdy dostał pierwszą kartkę. W sytuacji, w jakiej byliśmy, powinien pohamować emocje, a nie dyskutować z sędzią. Za chwilę dostał kolejną kartkę, wyleciał z boiska i osłabił zespół - denerwował się Mroczkowski. A zapytany, czy słabsze występy Dudu mogą mieć związek z pieniędzmi, dodał: - Przytrafił mu się słabszy mecz, ale nie może też usprawiedliwiać się innymi rzeczami. Wiadomo, jaka jest sytuacja, ale pewne rzeczy trzeba oddzielić. Dla mnie mecz zawsze będzie czymś wyjątkowym i nawet jeśli miałbym grać za darmo, to na boisku dałbym z siebie wszystko.

Jak opowiadają w klubie, Dudu obraził się na trenera.

W kolejnym meczu z Ruchem Chorzów nie mógł zagrać z powodu kartek, w następnych trzech też jednak nie wystąpił. Oficjalnie z powodu kontuzji. W ubiegłym tygodniu, przed meczem z Cracovią, Dudu usłyszał, że ma trenować z drużyną Młodej Ekstraklasy. Od poniedziałku Brazylijczyk znów ćwiczy jednak z pierwszym zespołem. W internecie można przeczytać, że do młodzieżowej drużyny Dudu trafił karnie m.in. za to, że domaga się pieniędzy i skarży klub. W Widzewie cały czas temu zaprzeczają. - Już na konferencji prasowej przed meczem z Cracovią informowałem, że Dudu będzie trenował z drużyną Młodej Ekstraklasy, by nie stracić dwóch jednostek treningowych, gdy pierwsza drużyna wyjedzie na mecz ligowy - tłumaczy Mroczkowski. - Gdybyśmy postąpili inaczej, to zawodnik byłby wyłączony z zajęć do poniedziałku. Decydowała o tym tylko i wyłącznie kwestia sportowa. Nie było mowy o żadnym odesłaniu do MESA. Przypomnę, że wcześniej przesunięty został do tego zespołu Łukasz Grzeszczyk i informowaliśmy oficjalnie o tym fakcie.

W sobotę Widzew gra u siebie z Lechią Gdańsk. Czy Dudu ma szansę zagrać w tym meczu? - Oczywiście biorę pod uwagę jego obecność w kadrze na sobotnie spotkanie. Warunkiem jest jednak to, że będzie gotowy do gry. Przypomnę, że Dudu wrócił do zajęć z zespołem po kontuzji, jakiej doznał w czasie meczu z Jagiellonią Białystok. Od tego momentu leczył się, a potem ćwiczył indywidualnie. Najważniejsze jednak jest to, że już trenuje normalnie z zespołem - kończy Mroczkowski.