Oceny piłkarzy Widzewa po meczu z Lechią. Jeden wielki wstyd

Trudno marzyć o dobrym wyniku, gdy nawet liderzy zespołu zawodzą. To, co pokazali widzewiacy w meczu z Lechią Gdańsk można nazwać tylko w jeden sposób - jeden wielki wstyd
Maciej Mielcarz - 1

Dobrze, że sezon już się kończy, bo jego dyspozycja spada szybciej niż biega Oziębała, najszybszy w Widzewie. Znów wpuścił gola, którego mógł, a nawet powinien obronić.

Jakub Bartkowski - 1

Trudno od niego wymagać dobrej gry, skoro bardziej doświadczeni i lepsi koledzy udają, że się starają

Ugo Ukah - 1

Na nierównym boisku wychodziły wszystkie jego niedostatki techniczne.

Jarosław Bieniuk - 1

Na początku meczu grał nawet nieźle, ale później dostosował się do żałosnego poziomu

Hachem Abbes - 1

Zaczął na lewej obronie, później przeszedł do środka. Ani na jednej, ani na drugiej pozycji niczego nie pokazał poza ambicją

Łukasz Broź - 1

To był chyba jego najsłabszy mecz w tym sezonie.

Bruno Pinheiro - 1-

Zagrał jak zwykle: zaczął świetnie, ale animuszu znów wystarczyło mu na kwadrans. Później człapał po boisku, unikając walki. Zasłużył na jedynkę, ale oddał kapitalny strzał w słupek.

Mindaugas Panka - 1

Wypadł jak zwykle, czyli bezbarwnie. Trudno było dostrzec go na boisku

Mariusz Rybicki - 1

Gdy drużyna gra nieźle, on też jest widoczny. Ale gdy kolegom nie idzie, młody gracz nie jest w stanie nic zrobić. Nie sprzyjało mu też fatalne boisko.

Marcin Kaczmarek - 1

Biegał najwięcej, ale połowę z tego bez sensu.

Radosław Matusiak - 1+

Jako jeden z nielicznych sprawiał wrażenie, że mu zależy. To było jednak za mało...

Przemysław Oziębała - 2

Na boisku jest nieprzewidywalny: może zagrać kapitalnie, a potem ośmieszyć się. Tych pierwszych sytuacji było więcej niż drugich. Z pewnością był najgroźniejszy w Widzewie

Princewill Okachi - 2

Kolejny raz sporo wniósł do gry Widzewa. Szkoda, że z powodu kontuzji nie może występować od początku

Souheil Ben Radhia - 1

Zakończył mecz sukcesem, bo nie odniósł kontuzji.