Radosław Matusiak z Widzewa o aferze korupcyjnej

Radosław Matusiak, piłkarz Widzewa, wydał oświadczenie w sprawie w afery korupcyjnej za czasów gry w GKS Bełchatów.
Afera wybuchła w poniedziałek. Tego dnia skontaktowaliśmy się z Matusiakiem. Były reprezentant Polski stwierdził wtedy, że o całym zamieszaniu dowiedział się od dziennikarzy. - Proszę mi dać trochę czasu, bym mógł to przemyśleć i skomentować - powiedział dla lodz.sport.pl

Oprócz niego podejrzanych jest 28 zawodników, którzy w sezonach 2003/2004 i 2004/2005 mieli się zrzucać na łapówki dla sędziów i obserwatorów, którzy mieli pomóc drużynie z Bełchatowa w awansie do ekstraklasy.

W piątek Matusiak wydał specjalne oświadczenie w sprawie korupcji, do której się nie przyznaje. Oto jego oryginalna treść: "W związku z doniesieniami mediów na temat tak zwanej afery korupcyjnej, dotyczącej GKS Bełchatów w sezonie 2004/2005 (w sezonie 2003/2004 nie byłem piłkarzem tego klubu), oświadczam, że nie przyznałem i nie przyznaję się do popełnienia postawionego mi przez prokuraturę zarzutu. Wierzę, że obowiązująca w polskim prawie zasada: niewinny, dopóki nie udowodniono mu winy - nie jest tylko frazesem.

W trakcie całej mojej piłkarskiej kariery nigdy nie wręczyłem ani nie obiecywałem żadnemu sędziemu, piłkarzowi, trenerowi, działaczowi oraz jakiejkolwiek innej osobie pieniędzy lub innej korzyści materialnej w celu ustalenia wyniku meczu.

Oświadczam również, że zgadzam się na publikowanie w mediach moich danych osobowych oraz wizerunku przy okazji publikacji lub emisji materiałów dotyczących tak zwanej afery korupcyjnej.

Mając na uwadze dobro i tajemnicę śledztwa oraz zalecenie mojego adwokata, nie mogę komentować prowadzonego przez prokuraturę postępowania w wyżej wymienionej sprawie."

Z poważaniem

Radosław Matusiak

Więcej o: