Sport.pl

Widzew Łódź gra z Ruchem Chorzów. Na stadionie przy al. Piłsudskiego mają rządzić "Pikniki"!

Kibice Widzewa spod zegara w ramach protestu nie prowadzą dopingu na meczach łódzkiej drużyny. Teraz sprawy w swoje ręce biorą... "Pikniki". Na co ich stać, przekonamy się w sobotę. O godz. 15.45 Widzew gra z Ruchem Chorzów
Każdy, kto tydzień temu był na pierwszym meczu Widzewa w nowym sezonie ekstraklasy, mógł poczuć się nieswojo. Drużyna z al. Piłsudskiego grała z mistrzem Polski, ale trybuny świeciły pustkami. Kibiców nie było też prawie na trybunie pod zegarem, gdzie chyba od początku widzewskiego świata najwierniejsi fani zdzierali gardła. Nie było dopingu, głośnych okrzyków, śpiewów, bębnów, flag itd. Mecz inaugurujący nowy sezon w T-Mobile Ekstraklasie przypominał chwilami sparing.

To wszystko efekt protestu grupy kibiców, którzy są skonfliktowani z działaczami Widzewa. Ich największym wrogiem jest Grażyna Dziegiecka. Według grupy "Ultras Widzew", która na meczach robiła oprawy, po spotkaniach z Legią Warszawa i Lechem Poznań kierownik ds. bezpieczeństwa na stadionie nałożyła stadionowe zakazy i kary finansowe osobom, które nawet nie było na tych wówczas na stadionie. Dziegiecka i władze Widzewa zarzuty odpierają. Argument przeciwko kibicom spod zegara mają mocny - przez ostatnie dwa i pół roku klub musiał zapłacić aż 260 tys. zł kar, m.in. za rozpalanie rac i za wulgarne okrzyki.

Ktokolwiek nie miałby w tym sporze racji, jedno jest pewne - dopingu fanów spod zegara w rundzie jesiennej nie będzie. "Liczymy na zrozumienie wszystkich kibiców Widzewa i pozostawiamy Waszym sumieniom decyzję dotyczącą zakupu karnetu na zbliżającą się rundę - nas jednak w Łodzi nie zobaczycie" - napisali ultrasi. I mieli wsparcie większości innych fanów łódzkiej drużyny.

Tyle tylko, że w pierwszym meczu sezonu zbudowany niemal od początku i oparty w dużym stopniu na młodych piłkarzach zespół pokonał w bardzo dobrym stylu mistrza Polski. Niektórzy kibice nie wytrzymali i zaczęli wspierać "Dzieciaki Mroczkowskiego". - Cieszę się, że ludzie, którzy byli na meczu, potrafili krzyknąć i podbudować zespół w trudnych momentach. Myślę, że tym wynikiem zaprosiliśmy ludzi na trybuny - mówił po wygranej ze Śląskiem trener Radosław Mroczkowski.

Na forach kibiców od tygodnia trwa dyskusja. Coraz więcej fanów Widzewa nie zgadza się z protestem ultrasów. "Opanujcie się! Chcecie protestować przeciwko Cackowi [właściciel klubu - przyp. red.], to protestujcie, ale nie przychodząc specjalnie na mecze, protestujecie przede wszystkim przeciwko innym kibicom, piłkarzom i Widzewowi" - napisał m.in. meteusz85 na forum portalu widzewiak.pl. Właśnie tam powstała akcja zorganizowania dopingu na meczu z Ruchem. Stoją za nią kibice zwani przez ultrasów "Piknikami". To fani, którzy nie uczestniczą w tworzeniu opraw, jedzą stadionową kiełbasę, a meczów nie oglądają spod zegara, tylko z innych sektorów.

"Każdy, kto był obecny na meczu ze Śląskiem, musi chyba przyznać, że nasz stadion niezwykle smutno wygląda bez żywiołowego dopingu publiczności, z którego zawsze był znany. Jak wszystkim wiadomo, do końca rundy nasi piłkarze nie będą mogli liczyć na zorganizowany doping protestujących ultrasów. Z tego powodu, my, Pikniki, lub jak kto woli Janusze chodzący na Niciarkę, postanowiliśmy spróbować stworzyć prowizoryczny "młyn", który pociągnie doping na trybunie, a w zależności od formy "Prostej" na całym stadionie. Nie mamy absolutnie żadnych doświadczeń w prowadzeniu dopingu, jednak nasza drużyna, złożona w dużej mierze z młodych graczy, "Dzieciaków Mroczkowskiego", w tych trudnych chwilach wyjątkowo potrzebuje naszego wsparcia" - taki tekst wkleja od kilku dni pod każdym wątkiem na forum Jupiter. Cały czas trwa zbiórka chętnych do poprowadzenia dopingu. I ich liczba rośnie.

"Nie martw się o doping (...). Przyjdź, usiądź z kiełbachą i posłuchaj nas. Uwierz mi, nie będziesz zawiedziony" - obiecuje koledze PolskiCowboy.

- Myślę, że to będzie właśnie ten mecz, na którym będą kibice i fajny doping. Spontaniczny czy nie, ale będzie. Liczymy na to - mówi trener Mroczkowski, szef "Dzieciaków".

Początek meczu z Ruchem Chorzów przy al. Piłsudskiego o godz. 15.45.

O "piknikach" i ultrasach także na derdzik.blox.pl

Oświadczenie Fanatyków Widzewa w sprawie protestu - przeczytaj .

Czy popierasz inicjatywę ,,pikników'' Widzewa, którzy chcą zorganizować doping na stadionie?
Więcej o:
Komentarze (25)
Widzew Łódź gra z Ruchem Chorzów. Na stadionie przy al. Piłsudskiego mają rządzić "Pikniki"!
Zaloguj się
  • bamshe

    Oceniono 15 razy 9

    Jasne ze doping bedzie, tylko bez wrzut i debili z racami.

  • raven1976

    Oceniono 9 razy 7

    fajnie to brzmi - DZIECIAKI MROCZKOWSKIEGO .

  • greg_pa

    Oceniono 8 razy 6

    Oglądałem dzisiejszy mecz w tv.
    Na mecze Widzewa chodziłem kiedyś dość regularnie . Przestałem , gdy za "kibicowanie" wzięli się wygoleni tryglodyci i stworzyli swoją atmosferkę pełną nienawiści do wszystkich dookoła .
    To co widziałem dzisiaj nastraja optymistycznie . Sądze , że wrócą do Widzewa dawni kibice . Wrócą gdy bydło zniknie defitywnie .
    Przyjdą z rodzinami i będą klaskać , nie ryczeć .
    Amen.

  • mto1234

    Oceniono 12 razy 6

    nie bardzo rozumiem przeciw komu jest protest i komu "zegar" kibicował, bo dzisiaj wychodzi że doping nie był dla drużyny tylko dla cacka i jego świty . więc jak się chłopcy pokłócili z kilkoma pracownikami klubu to już im dopingu robić nie będą.
    a tak na poważnie - w klubie nigdy za bogato nie było niektórzy piłkarze pensje mieli ale w umowach, mimo to wychodzili na mecz i grali, nie oddawali meczy walkowerem choć pewnie wielu kibiców taki gest by zrozumiało.
    a teraz "wierna " grupa kibiców już jeden mecz WALKOWEREM ODDAŁA.
    i wychodzi na to że tak naprawdę to tylko na "pikników " można liczyć - oni na swoją ukochaną drużynę przyjdą zawsze i bez żadnych wstępnych warunków, pewni parę razy pary w dopingu braknie ale to będzie szczery i bezwarunkowy doping
    ps: w widzewie uwielbiają różne hasła już mieliśmy "Widzew można ugiąć lecz nie złamać" , "razem tworzymy siłę" itp a jutro piłkarze powinni wyjść na boisko w koszulkach z napisem " prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie"
    prawdziwy 50-letni piknik

  • brasi1

    Oceniono 8 razy 4

    hahah teraz sie za doping biorą a jak poprzednio trzeba było sie podnieść to się tylków nie chciało ruszać

  • kapitan_marchewa

    Oceniono 3 razy 3

    Chłopcy obrazili się na Cacka?
    To mecz się nie liczy i ukochani kopacze?
    No tak, ale to mecz przyjaźni będzie:

    www.youtube.com/watch?v=z6U6lwXweNs :-)

  • brodowity_lodziarz_1909

    Oceniono 2 razy 2

    ehh jak im zazdroszcze chociaż maja jakiś kibiców nie to co my - Łódzka Kompromitacja Sportowa

  • kuba.lodz

    Oceniono 3 razy 1

    "Stoją za nią kibice zwani przez ultrasów "Piknikami". To fani, którzy nie uczestniczą w tworzeniu opraw, jedzą stadionową kiełbasę, a meczów nie oglądają spod zegara, tylko z innych sektorów."

    Czyli najbardziej słuszna wersja stadionu według oszołomów machających szmatami to jedna trybuna, koniecznie pod zegarem... reszta wyp....

  • antygaleriany

    Oceniono 5 razy 1

    A ja się zastanawiam czy Ruch zasiądzie w klatce czy na innych sektorach. Pytanie chyba dobre biorąc pod uwagę fakt, że "pikniki" nie uznają czegoś takiego jak zgoda czy sztama, i Ruch traktują jak Polonię W. czy Piasta.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX