Widzew m.in. przez internet szuka nowego klubu dla Michała Pytkowskiego

Za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej widzew.pl łódzki klub szuka nowej drużyny dla jednego ze swoich bramkarzy. - Chcemy mu pomóc, a czas nagli - tłumaczą w Widzewie
"Michał Pytkowski jest zawodnikiem Widzewa od 2009 roku. Przez ten okres bramkarz cały czas trenuje z pierwszym zespołem z al. Piłsudskiego (oprócz półrocznej przerwy na grę w Pelikanie Łowicz). W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu Pytkowski zadebiutował w T-Mobile Ekstraklasie. Zagrał w meczu z Ruchem Chorzów. Kluby zainteresowane wypożyczeniem Michała Pytkowskiego proszone są o kontakt z RTS Widzew Łódź" - reklamuje swojego piłkarza klub.

Pytkowski to w tej chwili czwarty bramkarz Widzewa. W ubiegłym sezonie walczył o miano pierwszego rezerwowego z Patrykiem Wolańskiem, ale latem się to zmieniło. Klub podpisał bowiem kontrakt z Milosem Dragojeviciem. Młodzieżowy reprezentant Czarnogóry szykowany jest na następcę Macieja Mielcarza, który na razie jest nr. 1 w widzewskiej bramce, ale przecież nie młodnieje.

Trener Radosław Mroczkowski i odpowiedzialny za szkolenie bramkarzy Andrzej Woźniak podjęli decyzję, że nr. 3 będzie w nowym sezonie Wolański. To właśnie 21-latek bronił w trzech meczach Widzewa w nowych rozgrywkach Młodej Ekstraklasy. Starszy o dwa lata Pytkowski - jeśli chce grać, a nie tylko trenować z młodzieżową drużyną z al. Piłsudskiego - musi znaleźć nowy klub.

Niedawno wychowanek Dolcana Ząbki był na testach w klubie, w którym zaczynał przygodę z piłką, ale pierwszoligowiec nie zdecydował się go wypożyczyć. Woli, a także zgodnie z przepisami musi, stawiać na młodzieżowca.

A czas nagli, bo okno transferowe zamyka się w piątek o północy. - Wiadomo, jaka jest sytuacja Michała. Nie jest w kadrze na ekstraklasę, a w Młodej Ekstraklasie broni Patryk Wolański. Michał tylko trenuje z młodzieżową drużyną, a chcielibyśmy, by w tej rundzie regularnie grał. Staramy się mu pomóc i szukamy dla niego nowej drużyny. Może uda się w pierwszej lidze albo jakiejś drużynie z niższej ligi w naszym regionie - mówi Michał Kulesza, rzecznik prasowy Widzewa.

Z pewnością nie będzie to jednak łatwe, bo sezon ruszył i większość klubów pozamykała już kadry. Bramkarzy mają tym bardziej, bo to przecież bardzo ważna pozycja. - Na razie nie ma dla Michała konkretnej oferty, ale może coś się zmieni - wierzy Kulesza.

Pytkowski nie chciał rozmawiać. Odesłał nas do biura prasowego klubu.