Co dalej z budową stadionu przy al. Piłsudskiego? Zdanowska sugeruje, że Widzew może grać... przy al. Unii

Hanna Zdanowska przekonuje, że budowa stadionu Widzewa w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego wciąż nie jest sprawą zamkniętą. Jednocześnie otwiera przed drużyną z al. Piłsudskiego... możliwość gry na stadionie miejskim przy al. Unii.
W piątek magistrat poinformował, że wszystkie firmy wycofały się z dalszych rozmów z miastem w sprawie budowy ponad 30-tysięcznego obiektu w trybie ppp. - Najważniejszym elementem negocjacji był sposób finansowania przedsięwzięcia - tłumaczyła prezydent Hanna Zdanowska. Dodała, że powodem wycofania się firm było "oczekiwanie, że miasto corocznie będzie dotowało inwestycję wielomilionową kwotą". - Na taki wydatek zwyczajnie nas nie stać - podkreśliła Zdanowska. Dziwiła się jednocześnie oczekiwaniom firm, bo jak tłumaczyła, o tym, że miasto nie będzie dofinansowywać stadionu wiadomo było już wcześniej. - Jasne warunki stawialiśmy już od momentu rozpisania konkursu. Tam było wyraźnie zapisane, że miasto nie przewiduje dotowania - mówiła.

Jaki los czeka inwestycję? Zdanowska w przyszłym tygodniu chce porozmawiać w tej sprawie z szefami Widzewa. Tematem rozmów mają być także m.in. nierozwiązana umowa dzierżawy obiektu i jego dalsza eksploatacja. Jak tłumaczy, zasadnicze pytanie brzmi teraz, "czy budować mniejszy obiekt, czy nie." - Na pewno na duży obiekt nas nie stać i stać nie będzie, jeżeli nie znajdziemy do jego budowy prywatnego partnera - podkreśla prezydent, według której jednym z powodów wycofania się firm z rozmów był także kryzys gospodarczy. - Kryzys jest jednak sinusoidą. W jednej chwili jesteśmy na dole, by w drugiej nastąpił wzrost gospodarczy. Być może w ciągu roku czy dwóch znajdzie się partner prywatny, który chciałby zainwestować w większy obiekt. Do tej pory Widzew nie był zupełnie zainteresowany mniejszym obiektem. Chciał stadionu minimum 30-tysięcznego. W związku z tym nie wiem, czy robienie czegoś przeciwko klubowi ma sens.

Zdanowska wymienia również inną możliwość dla Widzewa. - Oczywiście z chwilą, kiedy powstanie stadion miejski, również on będzie mógł być wykorzystywany - mówi. Umowa w sprawie budowy tego obiektu została już podpisana, a wykonawcy przygotowują już tereny pod wbicie łopat. Nowy stadion, który będzie służyć przede wszystkim piłkarzom ŁKS, ma zostać oddany do użytku do końca 2013 roku. Czy w przyszłości będzie służył także piłkarzom Widzewa?

Jak klub i miasto (nie)budują - Kalendarium Stadionu Widzewa

Więcej o sporcie w Łodzi i nie tylko na blogach: Jarosława Bińczyka, Szymona Bujalskiego i Bartłomieja Derdzikowskiego