Szefowie Widzewa Łódź dziękują kibicom za doping w meczu z Górnikiem Zabrze: "Pomogliście tym zarówno drużynie, jak i klubowi"

"Podczas trwania większej części spotkania zaprezentowaliście kulturalny doping, który płynął zarówno z trybuny D, jak i trybuny A, B i C. Pomogliście tym zarówno drużynie, jak i klubowi" - napisał zarząd Widzewa Łódź w specjalnie wydanym oświadczeniu.
W poniedziałek piłkarze Widzewa zremisowali u siebie z Górnikiem 1:1, choć do przerwy przegrywali. Decydującego o remisie gola, po którym widzewiacy wciąż pozostają niepokonani w ekstraklasie, zdobył w 62. min 17-letni Mariusz Stępiński. Po spotkaniu szefowie klubu wydali oświadczenie, w którym podziękowali grupie około 6 tys. kibiców za wsparcie z trybun. Oto pełna treść oświadczenia:

"Drodzy kibice!

Poniedziałkowy mecz z Górnikiem Zabrze pokazał, jak Wasz głośny i gorący doping pozytywnie wpływa na drużynę Widzewa. Po raz pierwszy w tym sezonie nasz zespół musiał odrabiać straty, ale m.in. dzięki pomocy Kibiców, których z meczu na mecz przychodzi na al. Piłsudskiego coraz więcej, drużyna ruszyła do ataku i w drugiej połowie doprowadziła do wyrównania, a także miała szansę na zdobycie zwycięskiego gola.

Tym bardziej nas to cieszy, że jeszcze przed meczem poprosiliśmy Was o jak najłagodniejsze wyrażanie swojego niezadowolenia z powodu decyzji o tym, że nie będzie budowany stadion na Widzewie. Podczas trwania większej części spotkania zaprezentowaliście kulturalny doping, który płynął zarówno z trybuny D, jak i trybuny A, B i C. Pomogliście tym zarówno drużynie, jak i Klubowi.

Z podziękowaniami

Zarząd RTS Widzew Łódź S.A."

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu władze Łodzi z prezydent Hanną Zdanowską na czele ogłosiły, że wszystkie firmy wycofały się z dalszych rozmów w sprawie budowy ponad 30-tysięcznego stadionu przy al. Piłsudskiego. Głównym powodem był podobno fakt, że miasto nie chciało zgodzić się na coroczne dofinansowywanie obiektu, czego oczekiwali wszyscy kandydaci (szczegóły tutaj). To oznacza, że lobbowane przez magistrat rozwiązanie o budowie obiektu w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego zakończyło się fiaskiem, co zresztą przewidywali szefowie klubu (szczegóły tutaj).

W środę ma dojść do spotkania prezydent miasta z władzami klubu. Zdanowska zapewnia, że temat budowy stadionu w ramach ppp jeszcze nie umarł. Jednocześnie dodaje, że alternatywnym rozwiązaniem może być także gra Widzewa na nowym obiekcie przy al. Unii.

Więcej o sporcie w Łodzi i nie tylko na blogach: Jarosława Bińczyka, Szymona Bujalskiego i Bartłomieja Derdzikowskiego