Firma Hellmich Inwestycje Polska złożyła odwołanie w sprawie budowy stadionu Widzewa

Jedna z firm wciąż jest zainteresowana budową nowego stadionu przy al. Piłsudskiego. Hellmich Inwestycje Polska złożył odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego
Nowy stadion dla piłkarzy Widzewa ma powstać w partnerstwie publiczno prywatnym. Do przetargu przystąpiły trzy firmy: właśnie Hellmich Inwestycje Polska, Budimex oraz Budus Sport. 21 września prezydent Hanna Zdanowska ogłosiła jednak, że rozmowy z firmami, które były gotowe wybudować stadion w partnerstwie publiczno-prywatnym, zakończyły się fiaskiem.

W następnym tygodniu szefowie Widzewa spotkali się w magistracie ze Zdanowską i jej współpracownikami. W wydanym wspólnie oświadczeniu magistrat i klub poinformowały, że budowa stadionu w partnerstwie publiczno-prywatnym wciąż jest możliwa. Firmy miały 10 dni na odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i skorzystała z tego firma Hellmich.

Niemiecka spółka złożyła odwołanie za pośrednictwem miasta.

Jak się dowiedzieliśmy, w Hellmich źle zrozumiano jeden z warunków przetargu. Przedstawiciele tej firmy twierdzą, że zapisy były nieprecyzyjne. "Spółka prowadząc rozmowy z miastem była przeświadczona o innych rozwiązaniach, niż zostały zaprezentowane w stanowisku miasta i wobec czego na takich warunkach spółka zdecydowała nie uczestniczyć w dalszym postępowaniu" - napisano m.in. w odwołaniu.

Jak się dowiedzieliśmy, chodzi o część komercyjną inwestycji, a dokładnie o jej wielkość względem części sportowej. W ostatnich dniach miasto i Widzew wyjaśniło jednak w oświadczeniach, że nie ma ograniczeń w sprawie wielkości powierzchni komercyjnej. To oznacza, że inwestor ma wybudować stadion dla 30 tys. widzów, a obok może - ograniczać go będzie tylko miejsce - galerię handlową, hotel albo centrum biznesu.