Tomasz Łapiński: Nie wyobrażam sobie, żeby widzewiacy grali na stadionie miejskim

- Prędzej czy później Widzew będzie musiał mieć nowy stadion. Takie w końcu będą wymogi licencyjne - mówi o przyszłości stadionu Widzewa Tomasz Łapiński, były piłkarz klubu z al. Piłsudskiego, a obecnie ekspert telewizyjny
W ostatni czasie przyszłość stadionu Widzewa stała się bardzo niepewna. Jak już pisaliśmy, miasto sprawdza, czy do wznowienia negocjacji z Hellmichem potrzeba iść do sądu, czy też można to obejść. Jednocześnie z powodu problemów z budową stadionu przy al. Unii magistrat powrócił do rozważań o budowie jednego wspólnego obiektu w innym miejscu.

- Widzew ma problem natury techniczno-organizacyjnej. Bo do tego wszystkiego dochodzi konflikt z kibicami, przez co nie ma zorganizowanego dopingu na trybunach. Co do samego stadionu, prędzej czy później Widzew będzie musiał mieć nowy stadion. Takie w końcu będą wymogi licencyjne. Obecny stadion za jakiś czas przestanie je spełniać. Nie wyobrażam sobie, żeby widzewiacy mieli grać swoje mecze na stadionie miejskim - mówi w rozmowie z portalem widzewiak.pl Łapiński.

Były obrońca Widzewa odniósł się także do postawy drużyny z al. Piłsudskiego, która po wygraniu czterech spotkań z rzędu w trzech ostatnich zdobyła już tylko jeden punkt, a dwa ostatnie przegrał. - Po tych dwóch porażkach Widzew powoli zmierza tam, gdzie być powinien. Mam na myśli środek tabeli. Moim zdaniem taka passa, jaką miał na początku sezonu, już się nie powtórzy. Widzewiacy będą punktować. Ale nie tak regularnie i nie takimi seriami.

Cały wywiad z Tomaszem Łapińskim na widzewiak.pl.