Sport.pl

Widzew Łódź. Aleksandr Lebiediew wrócił, Djordje Djikanović wyjeżdża

Aleksandr Lebiediew wznowił treningi z drużyną Widzewa. Za to dla Djordje Djikanovicia czwartek był ostatnim dniem przy al. Piłsudskiego
Białoruski napastnik nie wystąpił w dwóch ostatnich meczach z powodu kłopotów z jednym z mięśni - z Polonią Warszawa i Pogonią Szczecin. Do czwartku Lebiediew trenował tylko indywidualnie. Właśnie w czwartek rozpoczął treningi z całą drużyną. Jego występ przeciwko Piastowi Gliwice w sobotnim meczu z Piastem w Gliwicach (15.45) jest jednak wykluczony. Po prostu piłkarz nie jest jeszcze gotowy.

Co innego Jakub Bartkowski, który pauzował w spotkaniu z Pogonią, także z powodu kontuzji. W zajęciach lewy obrońca Widzewa uczestniczy jednak już od poniedziałku i trener Radosław Mroczkowski będzie mógł brać go pod uwagę przy ustalaniu kadry na mecz w Gliwicach.

W piątek z Widzewem pożegna się Djikanović, który został przez PZPN potwierdzony do gry dzień po okresie transferowym. FIFA nie chciała robić wyjątku i nie pozwoliła mu grać w Widzewie. Rundę jesienną Czarnogórzec ma więc straconą. W piątek piłkarz wraca do domu. Czy zimą znów zawita na al. Piłsudskiego? Nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie.

Niewykluczone, że trener Mroczkowski będzie szukał innego środkowego obrońcy.

Więcej o sporcie w Łodzi i nie tylko na blogach: Jarosława Bińczyka, Szymona Bujalskiego i Bartłomieja Derdzikowskiego

Więcej o: