Sport.pl

Widzew wygrywa z Piastem Gliwice w doliczonym czasie gry!

W 90. min Mariusz Rybicki wpadł w pole karne rywali i zatrzymał go dopiero faulem kapitan Piasta. Rzut karny! I za chwilę gol Łukasza Brozia. Widzew wygrywa piąty mecz w tym sezonie
Piłkarze obu drużyn podchodzili do meczu w podobnych nastrojach. Gospodarze w ostatniej kolejce dostali lanie od Lecha Poznań (przegrali 0:4), natomiast Widzew dał się u siebie ograć beniaminkowi ekstraklasy Pogoni Szczecin 1:3. Na tym zresztą podobieństwa się nie kończą, bo Piast i Widzew zaliczyły już w tym sezonie serię czterech kolejnych zwycięstw. To głównie właśnie one wywindowały oba zespoły tuż za ligową czołówkę.

Łodzianie rozpoczęli mecz w swoim klasycznym ustawieniu, z wracającym do gry po kontuzji Jakubem Bartkowskim po lewej stronie obrony, oraz z Mehdim Ben Dhifallahem na szpicy. Młodzi napastnicy - Mariusz Stępiński i Mariusz Rybicki - zaczęli mecz na ławce. To najwyraźniej nie jest jeszcze ich czas.

W drużynie z Gliwic nawet na ławce nie było za to czeskiego obrońcy Jana Polaka, którego trenerzy Widzewa testowali latem. W pierwszej jedenastce był z kolei Tomasz Podgórski, najlepszy strzelec Piasta (3 gole).

I to właśnie on, jak na kapitana gospodarzy przystało, jako pierwszy w tym meczu groźnie strzelał. Po technicznym uderzeniu w stylu Alessandro del Piero piłka przeleciała jednak tuż obok słupka bramki Macieja Mielcarza. Niedługo potem - w 11. min - bramkarza Widzewa wyręczył Bartkowski, który w ostatniej chwili zablokował strzał Wojciecha Kędziory. A było naprawdę niebezpiecznie.

Te sytuacje dokładnie oddają to, co działo się na boisku w pierwszych minutach meczu. Gospodarze mieli przewagę, dosyć swobodnie operowali piłką, za to goście mieli za to problemy z utrzymaniem się przy niej nawet przez kilkanaście sekund.

W 23. min w polu karnym widzewiaków doszło do bardzo groźnego starcia Thomasa Phibela z Damianem Zbozieniem. Widzewski obrońca wybił piłkę głowę, a atakujący ją gracz Piasta swoją głową trafił w Phibela. Zbozień zalał się krwią, został zniesiony z boiska i już nie wrócił na muraw e. Piłkarz Widzewa kontynuował grę.

Od tego zdarzenia zaczęła się lepsza gra łodzian. W 29. min po raz pierwszy zagrozili bramce Piasta. Piłkę w środku boiska przejął Alex Bruno i sam ruszył do ataku. Kontrę zakończył strzałem zza pola karnego, ale zablokował go Adrian Klepczyński i piłka przeleciała nad poprzeczką. Chwilę później, po akcji Ben Dhifallah - Łukasz Broź, ten drugi nieczysto uderzył w polu karnym i skończyło się na strachu gospodarzy. Ale do trzech razy sztuka...

W 39. min widzewiacy wyprowadzili kolejną kontrę, Ben Dhifallah zagrał na wolne pole do Aleksa, ten pociągnął z piłką w pole karne i z prawej strony podał wzdłuż bramki do zamykającego akcję Marcina Kaczmarka. Lewoskrzydłowy łodzian strzałem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi Piasta. To była piękna akcja.

Drugą połowę lepiej zaczęli gospodarze. Najpierw po raz pierwszy celnie strzelili na bramkę rywali, a po chwili mieli naprawdę bardzo dogodną okazję do zdobycia gola. Po dośrodkowaniu Kędziory głową z bliska uderzał Matej Izvolt, ale fatalnie przestrzelił.

Kolejną szansę na wyrównanie gliwiczanie mieli w 61. min, kiedy Podgórski przepchnął Phibela (to naprawdę wielka sztuka) i był sam na sam z Mielcarzem. Ten pojedynek wygrał jednak bramkarz Widzewa, który popisał się piękną paradę i odbił piłkę w bok.

W 74. min był remis. Gol wpadł po fatalnym błędzie Hachema Abbesa. Chwilę wcześniej Tunezyjczyk doznał urazu, ale został na boisku i to mimo faktu, że kulał. I pewnie dlatego dał się łatwo ograć Kędziorze, który z ostrego kąta pokonał Mielcarza. Dopiero kilka minut później Abbesa zmienił Sebastian Duda. Tunezyjczyk ledwo schodził z boiska.

Napór Piasta trwał i w 81. min kolejną znakomitą okazję miał Izvolt, ale znów fatalnie przestrzelił.

Widzew zaatakował właściwie tylko raz. W 90. min w pole karne Piasta wpadł Rybicki, minął kilku rywali, ale w końcu faulem zatrzymał go Podgórski. Karny! Z jedenastu metrów nie pomylił się Broź, chociaż Dariusz Trela lekko musnął piłkę. W 91. min Widzew prowadził 2:1 i prowadzenia nie oddał już do końca. To druga wygrana łódzkiej drużyny w tym sezonie na wyjeździe i piąta w ogóle.

Więcej o:
Komentarze (3)
Widzew wygrywa z Piastem Gliwice w doliczonym czasie gry!
Zaloguj się
  • anty_grzybnia

    Oceniono 9 razy 9

    Lady kossaga!!!

    Z okazji wygranego meczu zapraszam Cię dzisiaj wieczorkiem na lody.Stawiam oporowo,ile zmieścisz to Twoje.Spotykamy się tam gdzie zawsze o 20:00.No to pa!

  • przeprosispadaj

    Oceniono 9 razy 9

    No i gitara:) Oby tak dalej i będzie OK

  • billshankly

    Oceniono 9 razy 9

    Yes,Yes,Yes...Utrzymanko praktycznie zapewnione,właśnie zaczynamy marsz po majstra:) A tak serio każdy punkcik cieszy.ŁÓDZKI WIDZEW!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX