Marcin Kaczmarek z Widzewa ukarany za "głupią żółtą kartkę"

W meczu z Lechem Poznań Marcin Kaczmarek zobaczył czwartą żółtą kartkę w tym sezonie i z Lechią Gdańsk nie zagra. Wygląda na to, że to nie jest dla niego jedyna kara
W piątek łódzka drużyna gra z Lechią, a za tydzień z Legią Warszawa. Dla każdego piłkarza Widzewa, to niezwykle prestiżowy mecz (przynajmniej w teorii). I pewnie stąd wzięły się plotki, że Kaczmarek swoją żółtą kartkę zarobił specjalnie, by "wyczyścić" się przed pojedynkiem w stolicy.

Okoliczności upomnienia, jakie widzewiak otrzymał w poprzedniej kolejce, właśnie na to wskazują. Kaczmarek zarobił kartkę za atak na bramkarza, który miał już piłkę w rękach. Trener Widzewa Radosław Mroczkowski widzi to inaczej. - Ja myślę, że to po prostu była głupia kartka. Nie zostawiamy takich rzeczy - powiedział.

Wcześniej za "głupie żółte kartki" Widzew karał piłkarzy finansowo i - jak wiadomo nieoficjalnie - Kaczmarek też zapłaci. Dołączy tym samym do Adama Banasiaka, Alexa Bruno i Mehdiego Ben Dhifallaha.