Widzew Łódź. Maciej Terlecki: Stępiński przypomina mi Mielcarskiego

- Stępiński lubi się przepychać z obrońcami, grać tyłem do bramki. Przypomina mi trochę Grzegorza Mielcarskiego - uważa Maciej Terlecki, były zawodnik Widzewa Łódź, a obecnie ekspert telewizyjny.
Z trzema zdobytymi bramkami Stępiński jest drugim strzelcem Widzewa w tym sezonie. Wiele dobrego w ofensywie zrobił też Mariusz Rybicki, który obok Stępińskiego jest jednym z odkryć łódzkiej drużyny. - Rybicki i Stępiński to bardzo ciekawi zawodnicy, ale mocno się od siebie różniący - mówi portalowi widzewiak.pl Terlecki.

I dodaje: - Stępiński lubi się przepychać z obrońcami, grać tyłem do bramki. Przypomina mi trochę Grzegorza Mielcarskiego, ale "Mielcar" był jeszcze bardziej agresywny pod bramką. Rybicki natomiast bazuje na szybkości. To nawet bardziej ofensywy skrzydłowy niż napastnik. W tej roli czuje się lepiej. Trochę jak Rafał Pawlak za swoich najlepszych czasów w Widzewie.

Terlecki wypowiada się także na temat Mehdiego Ben Dhifallaha, który jego zdaniem jest silny i dobrze walczy w powietrzu, ale musi zmienić swoje podejście. - Mam wrażenie, że to zawodnik, który za niepowodzenia może obwiniać wszystkich dookoła, tylko nie siebie. Może problem jest inny. Może ktoś mu obiecał, że z Widzewa szybko się wybije, pójdzie grać gdzie indziej, za dużo większe pieniądze? - zastanawia się Terlecki.

Więcej o: