Alex do Stępińskiego, Stępiński do Alexa, czyli Widzew - Cracovia 2:1

W rozegranym w Częstochowie sparingu piłkarze Widzewa Łódź pokonali Cracovię 2:1. Bramki dla łodzian zdobyli Mariusz Stępiński i Alex Bruno.
Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem rundy wiosennej widzewiacy zmierzyli się w sparingu z Cracovią. Spotkanie zostało rozegrane w Częstochowie, na bardzo dobrze przygotowanym boisku ze sztuczną nawierzchnią. W wyjściowym składzie łodzian znalazło się m.in. dwóch testowanych graczy - Denis Kramar i Dino Gavrić. Ten pierwszy zagrał po lewej stronie obrony, a Gavrić stworzył parę środkowych obrońców z Thomasem Phibelem.

W pierwszej połowie przewagę miał Widzew, który dłużej utrzymywał się przy piłce i miał więcej okazji do zdobycia bramki. Łodzianie wykorzystali dwie z nich. W 23. min gola zdobył Mariusz Stępiński, który wykorzystał dokładne podanie Alexa Bruno z prawej strony i ładnym strzałem nie dał szans Krzysztofowi Pilarzowi. W 34. min Stępiński odwdzięczył się podaniem i zaliczył asystę przy trafieniu Alexa. Skrzydłowy Widzewa przeprowadził akcję w prawdziwie brazylijskim stylu - najpierw podbił sobie piłkę, a następnie pięknym lobem przerzucił ją nad Pilarzem i posłał do bramki.

W przerwie trener Radosław Mroczkowski dokonał kilku zmian, a na boisku pojawił się m.in. bramkarz Michał Krakowiak, który w pierwszych minutach popisał się dwiema ładnymi interwencjami. Później Krakowiak popełnił jednak duży błąd przy wybijaniu piłki, co wykorzystali rywale, którzy w 58. min za sprawą Sebastiana Stebleckiego zdobyli bramkę kontaktową. Cracovia przez większość drugiej połowy nastawiona była na grę z kontry, a jej wyjścia do przodu kilkukrotnie mogły zakończyć się golem. Swoje okazje miał także Widzew, w tym m.in. wprowadzeni po przerwie Marcin Kaczmarek i Mariusz Rybicki. Najbliżej zdobycia gola był jednak Bartłomiej Pawłowski, który w jednej sytuacji strzelił w poprzeczkę, a w drugiej przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem krakowian.

- Niepotrzebnie w drugiej połowie w naszej grze pojawił się bałagan, bo to mogło się źle skończyć - przyznał po meczu Mroczkowski. - Widać również, że wciąż musi pracować nad naszą grą po stracie piłki.

Sparing z Cracovią był dla Widzewa ósmym w tym roku. Wcześniej pokonał w Łodzi Tura Turek (2:1), a w Uniejowie wygrał z Calisią (2:0) i zremisował z Sandecją Nowy Sącz (2:2). Z kolei podczas zgrupowania w Hiszpanii, w ramach turnieju Copa del Sol, wygrał z Molde FK (3:1), FC Kopenhaga (1:1, 8:7 w rzutach karnych) oraz Tromso IL (2:1), a w finale przegrał z Szachtarem Donieck (1:2).

Widzew - Cracovia 2:1 (2:0)

Bramki: M. Stępiński (23.), Alex Bruno (34.) - Steblecki (58.)

Widzew: Dragojević (46. Krakowiak) - Broź, Phibel, Gavrić, Kramar (63. Bartkowski) - Alex (46. Kaczmarek), Bartoszewicz, Nowak (46. Kasprzak), Dudek, Pawłowski - M. Stępiński (46. Rybicki).

Cracovia: Pilarz (46. Perdijić) - Struna (46. Nykiel), Żytko (80. Klusek), Kosanović (46. Żołądź), Marciniak (63. Puzigaca) - Szeliga (46. Dąbrowski), Dudzic (46. Romanow), Straus (46. Steblecki, 59. Szewczyk), Budziński, Danielewicz (71. Kapustka) - Zejdler.