"Szkoda zmarnowanych okazji" - wypowiedzi po sparingu Widzewa Łódź z Olimpią Grudziądz

- Takie sytuacje jak moja powinno się wykorzystywać - przyznaje po sparingu z Olimpią Grudziądz Mariusz Stępiński, napastnik Widzewa Łódź.
W sobotę piłkarze z al. Piłsudskiego rozegrali ostatni sparing przed inauguracją rundy wiosennej ze Śląskiem Wrocław. Spotkanie z Olimpią Grudziądz zakończyło się ich wygraną 1:0, a autorem jedynego gola był Sebastian Dudek, który w 19. minucie po świetnym uderzeniu z 20. metra pokonał bramkarza rywali. Wygrana łodzian mogłaby być bardziej okazała, ale w samej pierwszej połowie nie wykorzystali kilku stuprocentowych sytuacji.

- Wiem, że takie sytuacje, jaką miałem w 41. minucie po podaniu Bartka Pawłowskiego, powinno się wykorzystywać. Przecież boisko było dobrze przygotowane i choć trochę twarde, to jednak nie mogę tłumaczyć się trudnymi warunkami gry - przyznał po spotkaniu Mariusz Stępiński, cytowany przez portal widzewiak.pl. - Wychodzi na to, że zamianę takich okazji na gole pozostawiam na sobotni mecz z mistrzem Polski. Postaram się to zrobić, by zobaczyć radość ponad tysiąca fanów Widzewa, którzy wybierają się na ten mecz.

Jednym z tych, którzy nie wykorzystali stuprocentowej sytuacji do gola, był także Krystian Nowak. - Szkoda, że z wielu okazji bramkowych przed przerwą wykorzystaliśmy tylko jedną. Ja też zmarnowałem dogodną szansę na gola. A można było zdobyć kilkubramkowe prowadzenie i po przerwie byłby większy spokój - mówi pomocnik Widzewa, który liczy na to, że wiosną dostanie szansę na grę w wyjściowej jedenastce. - To by znaczyło, że zrobiłem postępy. Przecież jesienią debiutowałem w ekstraklasie i byłem tylko dublerem - dodaje.