Marcin Robak wraca na stadion Widzewa. Radosław Mroczkowski: Z całym szacunkiem, on już się nastrzelał...

W piątek o godz. 18 piłkarze Widzewa zmierzą się u siebie z Piastem Gliwice, w którym występuje Marcin Robak, były napastnik drużyny z al. Piłsudskiego.
30-letni napastnik ostatni mecz na stadionie Widzewa rozegrał 27 listopada 2010 r. Tego dnia Widzew wygrał z Górnikiem Zabrze 4:0, a Robak dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. W styczniu 2011 r. podpisał kontrakt z tureckim Konyasporem.

Teraz wraca do Łodzi, jako piłkarz Piasta, ale niewiele brakowało, aby w rundzie wiosennej Robak znowu występował w zespole z al. Piłsudskiego. Niestety, szefowie łódzkiego klubu nie znaleźli pieniędzy na podpisanie kontraktu z piłkarzem.

W rozmowie z lodz.sport.pl były reprezentant Polski stwierdził, że piątkowy pojedynek będzie dla niego wyjątkowy. - Zobaczę znajome twarze, odżyją wspomnienia i miło będzie zagrać przy głośnym widzewskim dopingu. Sentymenty odżyją, ale oczywiście głównym moim celem i drużyny będzie zwycięstwo - stwierdził.

Wiele wskazuje na to, że Robak po raz pierwszy w tej rundzie rozpocznie spotkanie w pierwszym składzie. Co na to trener Radosław Mroczkowski? - Robak może zagrać, jest skuteczny na Widzewie, ale wtedy gdy grał w jego barwach. Bierzemy to pod uwagę i ułożymy sobie taktykę. Z całym szacunkiem dla Marcina, on już się nastrzelał na Widzewie - zakończył szkoleniowiec łodzian.