Co z licencją Widzewa? "Jesteśmy dobrej myśli"

Upadłość układowa nie stanie na przeszkodzie w uzyskaniu przez Widzew licencji. Jeśli spełni pozostałe wymogi, to drużyna zagra w nowym sezonie w ekstraklasie
Na początku kwietnia kluby ekstraklasy złożyły w piłkarskiej centrali wnioski o przyznanie licencji na grę w ekstraklasie w przyszłym sezonie. Członkowie Komisji ds. Licencji Klubowych PZPN mają już ich analizę za sobą.

Wczoraj mieli poinformować kluby, czego w ich wnioskach brakuje, a co za tym idzie, co może spowodować odmowę przyznania licencji. W PZPN nazywają to "systemem wczesnego ostrzegania". Kluby będą miały kilka tygodni, by uzupełnić braki we wnioskach.

Chodzi o braki w wymogach infrastrukturalnych, prawnych, sportowych i finansowych. PZPN w komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej nie podał nazw klubów, które muszą poprawić swoje wnioski, ale w niektórych przypadkach łatwo się domyślić, o kogo chodzi.

Spore problemy z uzyskaniem licencji może mieć przeżywająca ogromne problemy finansowe Polonia Warszawa. Mowa jest też o jednym klubie znajdującym się w tzw. upadłości układowej i wiadomo, że chodzi o Widzew. "W takim przypadku klub z mocy prawa nie może realizować zobowiązań objętych układem. Klub ten może, pod warunkiem spełnienia pozostałych wymogów licencyjnych, być uprawniony do gry w ekstraklasie, jednak nie może otrzymać licencji na grę w pucharach europejskich" - napisano na stronie związku.

Czy Widzew musi poprawić swój wniosek w pozostałych kryteriach? W klubie jeszcze tego nie wiedzą, bo do popołudnia na al. Piłsudskiego nie dotarły żadne dokumenty. - Dlatego ciężko jest nam się odnieść do tej sprawy - mówi Michał Kulesza, rzecznik prasowy Widzewa. - Według nas spełniliśmy wszystkie kryteria, ale musimy się przekonać, czy tak samo uważają członkowie komisji. Jeśli będziemy mieli jakieś braki, to oczywiście je uzupełnimy. Zapewniam, że jesteśmy dobrej myśli.

Kluby, które mają braki we wnioskach, będą musiały je uzupełnić do 6 maja. Od 7 do 12 maja członkowie Komisji ds. Licencji Klubowych będą analizować dokumenty, a przez następne dni będą podejmować decyzje w sprawie przyznania bądź odmowy wydania licencji. Ewentualne odwołania komisja będzie rozpatrywać do 28 maja.

Przypomnijmy, że jedynym klubem, któremu w polskiej ekstraklasie odmówiono licencji, był w 2009 roku ŁKS. Pięć lat wcześniej podobnie było z Widzewem, który nie złożył wniosku. Zajął jednak ostatnie miejsce i spadł do II ligi, po czym drużyna wróciła do stowarzyszenia, na czele którego stanął Zbigniew Boniek.