Zdanowska do Cacka: "Napisał Pan, że Widzew prawdopodobnie nie dostanie licencji! Czy oznacza to, że będzie grał w 3 lidze?"

"Z wielkim niepokojem przeczytałam Pański list. Napisał Pan w nim wprost, że Widzew prawdopodobnie nie dostanie licencji na grę w przyszłym sezonie! Czy oznacza to ze Widzew będzie grał w 3 lidze?" - pisze w liście do Sylwestra Cacka Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi.
We wtorek prezydent Zdanowska ogłosiła oficjalnie, że miasto wybuduje jeden stadion w Łodzi: na Widzewie bądź na Orle. W uczciwość tych intencji nie wierzy jednak szef Widzewa, który w emocjonalnym liście skrytykował prezydent i po raz kolejny wytłumaczył, dlaczego obiekt powinien powstać przy al. Piłsudskiego (szczegóły tutaj). Cacek oskarżył także prezydent m.in. o antagonizowanie kibiców, niesprawiedliwe traktowanie Widzewa i stwierdził, że to miasto będzie winne, jeśli klub nie dostanie licencji na przyszły sezon.

Prezydent Zdanowska dzień później odpowiedziała na pismo szefa Widzewa. Oto pełna treść jej oświadczenia:

"Szanowny Panie,

Z wielkim niepokojem przeczytałam Pański list.

Napisał Pan w nim wprost, że Widzew prawdopodobnie nie dostanie licencji na grę w przyszłym sezonie! Czy oznacza to ze Widzew będzie grał w 3 lidze? Na to pytanie oczekuje odpowiedzi cała piłkarska Łódź, nie tylko ja i kibice klubu. Rolą szefostwa klubu jest zapewnienie właściwego funkcjonowania organizacyjnego i finansowego. Klub musi płacić piłkarzom. Obserwując ostatnie Pańskie posunięcia można odnieść wrażenie, że szuka Pan pretekstu, żeby wycofać się z Widzewa. Dlatego podczas spotkania chcę jasnej deklaracji, czy los Widzewa nadal leży na Pańskim sercu i czy zapewni Pan klubowi finanse na dalsze funkcjonowanie. Proszę również nie zrzucać na miasto odpowiedzialności za procedurę licencyjną. To rola klubu i PZPN. Pierwsza wyciągnęłam rękę do Widzewa. Jasno przedstawiłam sytuację. W Łodzi musi być stadion na europejskim poziomie, ale jeden stadion. Jest kryzys. Dlatego zaproponowałam kryterium finansowe przy wyborze lokalizacji. Nie rozumiem, po co mielibyśmy się spotykać w piątek, skoro publicznie powiedziałam, że analizy finansowe będą gotowe w poniedziałek. Nie rozumiem też agresji i nerwowości z Pańskiej strony, tym bardziej że przeszliśmy już od deklaracji do konkretnych propozycji. Moja propozycja rozmowy o lokalizacji stadionu piłkarskiego w Łodzi jest dalej aktualna. Zapraszam na spotkanie. Termin możemy ustalić wspólnie, ale myślę że najlepszy byłby wtorek - o godz. 8 rano, kiedy będą już gotowe dokumenty finansowe.

Z poważaniem,

Hanna Zdanowska"

Więcej o stadionie na blogach Szymona Bujalskiego i Bartłomieja Derdzikowskiego.

Gdzie powinien powstać stadion miejski?