Wojewoda zamknęła trybunę stadionu Widzewa na mecz z Lechią Gdańsk

We wtorek do Widzewa Łódź wpłynęła informacja o zamknięciu trybuny D na najbliższy mecz drużyny na swoim stadionie. To efekt złego zachowania kibiców podczas spotkania z Polonią Warszawa
8 kwietnia piłkarze Widzewa wygrali u siebie z Polonią 3:2. Jak już pisaliśmy, zastrzeżenia do zachowania kibiców miała policja. Dotyczyły one m.in. wznoszenia wulgarnych i obraźliwych okrzyków, lecz przede wszystkim odpalenia rac. Na stadionach w Polsce jest to zakazane. Z tego powodu policja tuż po meczu złożyła u wojewody łódzkiego wniosek, w którym domagała się zamknięcia trybuny D (pod zegarem) i B (od strony torów).

Po trwającym kilka tygodni postępowaniu Jolanta Chełmińska podjęła decyzję o zamknięciu na najbliższy mecz (20 maja o godz. 18.30 z Lechią Gdańsk) trybuny pod zegarem. Uzasadnienie jest bardzo obszerne i zawiera aż 15 stron. Odstąpienie od zamknięcia także trybuny B pokazuje jednak, że wojewoda uwzględniła część argumentów klubu.

Na spotkanie z Lechią trwała już sprzedaż biletów. Część kibiców posiada też karnety. Jak klub zamierza rozwiązać ten problem? - Właśnie nad tym pracujemy. O wszystkim poinformujemy w najbliższym czasie, bo decyzja dopiero do nas dotarła - tłumaczy Michał Kulesza, rzecznik klubu.

Przypomnijmy, że to nie pierwszy przypadek, gdy wojewoda zamknął trybuny na stadionie przy al. Piłsudskiego. Wcześniejsza taka sytuacja miała miejsce w maju 2011 r., gdy zamknięto cały stadion na mecz z Zagłębiem Lubin. Z kolei w tym sezonie przez decyzję innych wojewodów fani Widzewa nie mogli obejrzeć wyjazdowych spotkań z Wisłą Kraków i Lechem Poznań.