Czesław Michniewicz, trener Podbeskidzia Bielsko-Biała: "Na Widzew wracam z sentymentem. Jak wygramy, to..."

O godz. 16 rozpocznie się ostatnia kolejka ekstraklasy sezonu 2012/2013. W Łodzi Widzew zmierzy się z walczącym o utrzymanie Podbeskidziem, którego trenerem jest Czesław Michniewicz.
Były szkoleniowiec drużyny z al. Piłsudskiego twierdzi, że jeśli jego zespół wygra, to będzie to oznaczało, że zasłużył na utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. - W przeciwnym razie będziemy musieli liczyć na cud i na to, że pomogą nam inni, czyli Piast Gliwice [zagra z PGE GKS Bełchatów - red.] - mówi Michniewicz w rozmowie z portalem widzewiak.pl

Michniewicz dodaje, że mimo iż krótko pracował w łódzkim klubie, będzie to dla niego sentymentalny powrót. - Z Lechem pierwszy mecz w roli trenera grałem właśnie na Widzewie, zremisowałem wtedy po bramce Piotra Reissa. Pamiętam doskonale tamto spotkanie. Byłem podekscytowany. Teraz gram tu mecz o życie. Musimy walczyć o to, żeby w przyszłym sezonie znowu móc tu przyjechać. Łatwo na pewno nie będzie. Na wiosnę Widzew przegrał u siebie tylko jeden pojedynek, z Lechią. Nawet Legia, czyli mistrz Polski, nie zdołała tu wygrać - mówi 43-letni trener.

Cała rozmowa z Michniewiczem w portalu widzewiak.pl