Rafał Pawlak o sezonie w wykonaniu Widzewa: "Cel osiągnięty. Z tym materiałem nawet Trapattoni..."

- W tym składzie personalnym i z problemami, jakie przeżywał klub przez cały sezon, wszyscy powinni się cieszyć, że w następnym sezonie ekstraklasa dalej będzie w Łodzi - ocenia sezon w wykonaniu Widzewa Rafał Pawlak, były piłkarz drużyny z al. Piłsudskiego.
Widzewiacy zakończą sezon 2012/2013 z 33 punktami w dorobku, które dało im odległe, 13. miejsce. Zdaniem Rafała Pawlaka jest to wynik dobry. - Widzew wykonał główny cel, czyli utrzymał się w ekstraklasie. Oczywiście przed sezonem nikt głośno nie mówił, że to jest najważniejsze zadanie, bo w klubie chciano walczyć o jak najwyższe miejsce, ale chcieć, a móc to dwie różne rzeczy - mówi Łódź.sport.pl Pawlak.

I dodaje: - Pewnie w Widzewie nikt utrzymania nie nazwie sukcesem, ale uważam, że 13. pozycja dla tej drużyny jest czymś spodziewanym. Jeżeli ktoś myślał, że będzie ją stać na pierwszą szóstkę, to po bardzo dobrym początku sezonu szybko został sprowadzony na ziemię. W tym składzie personalnym i z problemami, jakie przeżywał klub przez cały sezon, tak naprawdę wszyscy powinni się cieszyć, że w następnym sezonie ekstraklasa dalej będzie w Łodzi.

Według Pawlaka swoją robotę dobrze wykonał też trener Radosław Mroczkowski, który więcej potencjału z tego zespołu wykrzesać nie mógł. - Trzeba pamiętać, że do zrobienia drużyny potrzeba odpowiedniego materiału. Z takim materiałem, jaki jest w Widzewie, to nawet Giovanni Trapattoni nie walczyłby o puchary. Według mnie trener Mroczkowski poradził sobie bardzo dobrze i dlatego nie widzę powodu, by się z nim rozstawać. Choć oczywiście ostateczną decyzję w tej sprawię podejmą nie eksperci czy kibice, lecz właściciel klubu - kończy były piłkarz Widzewa.