Jak ma wyglądać stadion Widzewa? Czego unikać, a na co zwrócić uwagę? Miasto idzie po porady do ekspertów

Na co zwrócić uwagę przy budowie i zarządzaniu stadionem Widzewa? Jakich rozwiązań lepiej unikać? Które warto wykorzystać? Odpowiedzi na m.in. te pytania chce poznać miasto, które zaprosiło ekspertów do tzw. dialogu technicznego.
Już blisko miesiąc minął od sesji, na której radni przekazali na inwestycję przy al. Piłsudskiego 170 mln zł. Od tej pory trwają regularne spotkania przedstawicieli UMŁ i Widzewa, które mają doprowadzić do wypracowania najlepszego planu budowy nowego stadionu. Na początku tygodnia taka wspólna delegacja była z wizytą w Warszawie, gdzie dowiadywała się o szczegóły budowy i funkcjonowania stadionu Legii.

Jak już pisaliśmy, w Widzewie liczą, że do końca czerwca znane będą pierwsze konkrety w sprawie obiektu przy al. Piłsudskiego. By je ustalić, władze Łodzi zdecydowały się na przeprowadzenie tzw. dialogu technicznego. - Przepisy pozwalają nam na to, by w sytuacji, gdy nie jesteśmy pewni niektórych rozwiązań, możemy dopytać się o nie ekspertów. W tym przypadku są to m.in. firmy doradcze, architektoniczne czy budowlane, które mają doświadczenie w podobnych inwestycjach. Chce od nich dowiedzieć się, na co warto zwrócić uwagę, a czego lepiej unikać. Mamy też szereg pytań, które nas nurtują, a na które nie do końca znamy odpowiedzi. Liczymy na to, że dzięki przeprowadzeniu dialogu je poznamy - opowiada "Gazecie" Małgorzata Belta, dyrektor biura ds. inwestycji.

O co konkretnie chce się dopytać miasto? W informacji zamieszczonej w biuletynie UMŁ czytamy, że magistrat chce dowiedzieć się m.in. o możliwości budowy części stadionu w partnerstwie publiczno-prywatnym i odzyskania podatku VAT, określenie optymalnych modeli zarządzania obiektem czy proporcji między powierzchniami komercyjnymi i użytkowymi. Miasto liczy także na uzyskanie informacji o technicznych możliwościach budowy stadionu etapami i w taki sposób, by można było na poszczególne imprezy wyłączać jego poszczególne sekcje. Przede wszystkim chce jednak się dowiedzieć, jakie są "optymalne warunki i możliwości rozbudowy stadionu" do 32 tys. miejsc bez konieczności ingerencji w konstrukcję.

Chętni do wzięcia udziału w dialogu technicznym mogli się zgłaszać do czwartku. Co ważne, UMŁ za pomoc nie zapłaci firmom ani złotówki. - Jak najlepsze przygotowanie całej inwestycji jest zarówno dla dobra miasta, jak i firm - tłumaczy Belta.

Dialog - jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - ma się zakończyć do 28 czerwca. Wnioski posłużą do przygotowania kolejnego etapu inwestycji, czyli przygotowania opisu tzw. programu funkcjonalno-użytkowego, czyli PFU. Określi on główne kryteria budowy i przyszłego utrzymania nowego stadionu. Przetarg na PFU powinien zostać rozpisany na początku lipca.