Stadion przy al. Piłsudskiego gotowy do inauguracji

Nowe bramy dostępowe, brak reklam Harnasia, ale za to inne nowe, i przede wszystkim zielona murawa - tak będzie wyglądał stadion przy al. Piłsudskiego na pierwszym meczu tego sezonu w Łodzi.
Ostatni mecz na swoim stadionie widzewiacy rozegrali 2 czerwca - przegrali z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:2. Przy al. Piłsudskiego w ogóle nie szło im najlepiej - z 15 meczów wygrali tylko sześć, cztery razy zremisowali i pięć razy schodzili z boiska pokonani. W pamięci utkwiły nie tylko nieudane mecze, ale też fatalny stan murawy, która według piłkarzy ekstraklasy była zdecydowanie najgorsza w całej lidze. I mieli rację.

Dziś na szczęście boisko na Widzewie wygląda bez zarzutu. Trawa jest zielona i gęsta, a murawa równa. - W przerwie letniej boisko przeszło renowację i teraz jest naprawdę w bardzo dobrym stanie - zapewnia Michał Kulesza, rzecznik Widzewa. - Trenerzy zresztą oszczędzali ją przez lato i treningi przeprowadzali głównie na boisku bocznym. Dopiero teraz, przed meczem z Zawiszą, drużyna ćwiczy na głównej płycie.

Zmiany kibice zauważą też tuż przy boisku, bo znikną m.in. reklamy Harnasia, ale pojawi się kilka innych - nowych partnerów klubu. Inaczej będzie też wyglądało wejście na stadion, bo zamontowane zostały specjalne bramy dostępowe, które są wymagane w Ustawie o organizacji imprez masowych. - Mamy nadzieję, że to usprawni wejście na obiekt. I tak jednak apelujemy do kibiców, by nie przychodzili na mecz na ostatnią chwilę - mówi Kulesza.

Przypominamy, że na meczu z Zawiszą (piątek, godz. 20.30) zamknięta będzie trybuna pod zegarem. Zdecydowała o tym Jolanta Chełmińska, wojewoda łódzki, po tym, jak kibice zapalili race i rozwinęli wielką flagę podczas meczu z Legią Warszawa. - Fani, którzy kupili karnety na ten sektor, usiądą na trybunie B - mówi rzecznik.

Jak sprzedają się bilety? Kulesza: - Wiadomo, że są wakacje, ludzi w mieście jest mniej. Ale myślę, że średnia z poprzedniego sezonu zostanie zachowana.

Więcej o: