Thomas Phibel wciąż nie trenuje z rezerwami Widzewa. Przekonuje, że ma kontuzję

Thomas Phibel, który od tego tygodnia miał rozpocząć treningi z drużyną rezerw Widzewa Łódź, nie pojawił się na ani jednych zajęciach. W klubie jednak był, ale tylko po to, by powiedzieć, że ma kontuzję.
Telenowela z Phibelem trwa w najlepsze i nic nie wskazuje na to, byśmy wkrótce zobaczyli jej ostatni odcinek. Po ostatnim zamieszaniu obrońca z Francji został karnie odsunięty do drużyny rezerw. Trener Radosław Mroczkowski zapowiedział, że może się to zmienić, jeśli zawodnik będzie pracował z pełnym zaangażowaniem i przedłuży o rok kontrakt. Na nic takiego się jednak nie zanosi...

Phibel nie przyszedł już na pierwszy trening drużyny rezerw w tym tygodniu. Dzień później był w klubie, ale na zajęcia nie wyszedł. Poinformował jedynie, że ma kontuzję i nie może brać udziału w treningach. - Wysłaliśmy go więc na badania lekarskie - mówi Michał Kulesza, rzecznik Widzewa.

W klubie zapewniają też, że w tym tygodniu będą chcieli ostatecznie zamknąć temat Phibela i zdecydować o ewentualnych sankcjach wobec piłkarza.