Czy za wyrzuceniem do rezerw Kevina Lafrance'a i Lewona Airapetiana stoją tylko trenerzy Widzewa?

Widzew przesunął karnie do rezerw Kevina Lafrance'a i Lewona Airapetiana. - Obaj piłkarze nie dali nam argumentów, aby stawiać na nich w kolejnych spotkaniach. Wymagam od zawodników dużo więcej - argumentuje trener Rafał Pawlak. Jego decyzjom nie brakuje jednak tajemniczości
W sobotę Widzew przegrał już jedenasty mecz w tym sezonie i wciąż jest trzeci od końca w tabeli ekstraklasy. Fatalne są wyniki i tragiczna jest forma piłkarzy.

Wygląda na to, że przy al. Piłsudskiego znaleziono winnych tej sytuacji. "Na wniosek sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny Widzewa od poniedziałku dwóch zawodników przesuniętych zostaje do zespołu rezerw klubu z al. Piłsudskiego" - poinformowano w poniedziałek przed południem na oficjalnej stronie Widzewa.

Kevin Lafrance i Lewon Airapetian nie wystąpią w sobotnim meczu z Koroną Kielce, a najpewniej także w trzech pozostałych, jakie zostały do końca rozgrywek. Obaj będą trenować z trzecioligowymi rezerwami, przed którymi już tylko jeden mecz - w sobotę ze Startem Otwock.

Jest kara, więc musi być i wina. - Analizowaliśmy postawę i zaangażowanie obu zawodników zarówno na treningach, jak i w meczach o punkty. Decyzja została podjęta po ostatnim meczu z Zawiszą, gdzie zagrał Lafrance, a także po meczu III ligi z Wartą Sieradz. Tam wystąpił Airapetian. Obaj piłkarze nie dali nam argumentów, aby stawiać na nich w kolejnych spotkaniach. Wymagam od zawodników dużo więcej - tłumaczy "Gazecie" trener Rafał Pawlak.

Odsunięcie Airapetiana można sobie jeszcze jakoś wytłumaczyć. Obrońca z Armenii ostatnio nie mieścił się w składzie pierwszej drużyny. Gdy dostał szansę w meczu z Wisłą Kraków, to jej nie wykorzystał. Zdecydowanie częściej grał w rezerwach. Tam też nie robił furory, a o wysłaniu go na stałe do trzecioligowej drużyny miał zdecydować fatalny występ w niedzielnym spotkaniu z Wartą Sieradz, który oglądał Pawlak. Przy al. Piłsudskiego mówi się też, że trener Widzewa po prostu nie lubi Ormianina. Teraz najbardziej prawdopodobne jest, że Airapetian rozwiąże kontrakt z łódzkim klubem i tak zakończy swoją przygodę z Łodzią.

Zdecydowanie bardziej tajemnicze jest wyrzucenie z drużyny Lafrance'a. Reprezentanta Haiti ta wiadomość z pewnością zaskoczyła. W siedmiu meczach (sześciu w lidze i jednym w Pucharze Polski), w których drużynę prowadził Pawlak, grał bowiem od pierwszej do ostatniej minuty. Zabrakło go tylko w debiucie nowego trenera, w spotkaniu z Lechem Poznań, ale wtedy pauzował z powodu czerwonej kartki.

Jeśli Lafrance obijał się na treningach, to dlaczego cały czas był podstawowym zawodnikiem? Owszem, w meczu z Zawiszą miał udział przy pierwszym golu dla rywali, ale na pewno nie był najgorszym piłkarzem Widzewa. - Kevin popełniał w Bydgoszczy błędy, które nie mogą przytrafić się środkowemu obrońcy występującemu w ekstraklasie - broni swojej decyzji Pawlak. - Ponadto wiele do życzenia pozostawiała jego gra oraz zaangażowanie w ostatnich meczach. Analizowaliśmy te spotkania i do takich wniosków doszliśmy.

Pytanie tylko, kogo ma na myśli, mówiąc "analizowaliśmy"? Czy chodzi wyłącznie o trenerów? Przy al. Piłsudskiego plotkuje się, że gra Haitańczyka od jakiegoś czasu nie podoba się jednemu z decydentów (ale nie chodzi o nikogo z zarządu klubu) i to on chciał wyrzucenia go z drużyny. Oficjalnie, to jednak decyzja sztabu szkoleniowego.

Co z innymi piłkarzami? W słabej formie jest większość z nich. Czy im też grozi wyrzucenie z drużyny? - Nie jesteśmy zadowoleni z postawy drużyny w ostatnich meczach - mówi Pawlak. - Wraz ze sztabem rozmawialiśmy o tym z zespołem. Wszyscy jesteśmy jednak zdeterminowani do tego, aby się przełamać. Zawodnicy znajdujący się w kadrze trenują z pełnym zaangażowaniem, każdy zdaje sobie sprawę, że gra dla Widzewa zobowiązuje. Porażki bolą, ale nikt z nas nie załamuje rąk. Oczekuję od zawodników zaangażowania, walki o każdy metr boiska. Każdy jest częścią tej drużyny. Jeśli zauważymy, że ktoś odpuszcza, gra nonszalancko i bojaźliwie, to nie będzie dla niego miejsca w tym klubie. Jeśli ktoś myśli, że nie będziemy reagować, to jest w błędzie. Sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna. Teraz jest czas na to, by pokazać, że jesteśmy w stanie odbudować się i zacząć punktować.

W meczu z Koroną trener Widzewa będzie musiał wymienić obu środkowych obrońców, bo za żółte kartki pauzować będzie Jonathan de Amo Perez. W kadrze są młodzi Rafał Augustyniak i Piotr Mroziński. W środku obrony z konieczności mogą też grać Krystian Nowak i Povilas Leimonas.

Szefów Widzewa czekanie na cud - czytaj na derdzik.blox.pl

Czy Widzew dobrze zrobił wyrzucając z pierwszej drużyny Kevina Lafrance'a?
Komentarze (13)
Czy za wyrzuceniem do rezerw Kevina Lafrance'a i Lewona Airapetiana stoją tylko trenerzy Widzewa?
Zaloguj się
  • petrus71

    Oceniono 60 razy 42

    Panie Pawlak jak mówisz o zaangażowaniu to powiedz mi pan gdzie je widzisz u Rybickiego-0 gry w obronie,dryblingi nonszalanckie i 0 walki .To on moim zdaniem jako 1 powinien być oddelegowany do rezerw.Pan chyba nie nadaje się do analizowania postawy poszczególnych zawodników bo nie traktuje ich pan na równi ,tylko ma pan swoich pupili i mniej lubianych.To tyle moich spostrzeżeń.

  • pixon5

    Oceniono 41 razy 33

    To co się dzieje to prosta droga do spadku !!!! Jeśli się wymaga zaangażowania od zawodników to trzeba im płacić !! to po pierwsze po drugie skoro Pawlak nie umie wydobyć zaangażowania od zawodników to jasne jest że się nie nadaje do tego co robi...Prawda jest taka ze ta drużyna z tym trenerem nic nie ugra , Pawlak rozwalił zespół taktycznie do reszty , taktyka ??? odebrać piłkę i kopnąć na pałę do Wiśni ??? tak chce wygrywać ??? tak się nie da nawet w tak słabej lidze jak nasza....A może tak Mielcarza sprawdzić w III lidze ??? no tak za wysoki poziom dla niego....

  • aimar74

    Oceniono 29 razy 11

    widzew przegrał już 11 spotkań w tym sezonie a nie jak pisze BD 10.................

  • zawsze_prawdziwy

    Oceniono 16 razy 10

    Kevin dał ciała po całości w Bydgoszczy że przy pierwszej bramce nie podwoił Stępińskiego. A do Pawlaka pytanie: co w drużynie robi takie kalectwo jak Malunovic?!

  • costrzebazmienic

    Oceniono 16 razy 8

    Obawiam się że w tej sytuacji Koronie lepiej będzie oddać walkowera niż z nimi grać.
    Obym był złym prorokiem.

  • bruna5

    Oceniono 7 razy 5

    Przy al. Piłsudskiego plotkuje się, że gra Haitańczyka od jakiegoś czasu nie podoba się jednemu z decydentów (ale nie chodzi o nikogo z zarządu klubu) i to on chciał wyrzucenia go z drużyny.

    Ktoś się domyśla o kogo chodzi?

  • zieniewicz1

    Oceniono 8 razy 2

    Widzew jest klubem w stanie upadłości, spłaca aktualnie swoich wierzycieli. Widzew nie ma też stadionu. Koszty budowy takiego obiektu rosną i Gminie zabraknie pieniędzy. O partnerstwie publiczno prawnym też można zapomnieć. Może temat wróci za 10 lat ? Dla nie Widzew upadł w 1998 roku. Lepiej będzie dla klubu jak poukłada się na nowo w 1 lidze i pogra tam kilka lat walcząc o utrzymanie.

  • tadeushek

    Oceniono 1 raz 1

    Jak Kevin ma nie popełniać błędów skoro cały czas gramy bez bramkarza i bocznych obrońców,którzy statystują na boisku i non stop popełniają błędy.Na dobry początek to do rezerw zesłać Pawlaka.

  • fanatykwidzewa

    Oceniono 2 razy 0

    Odpowiedź- Bakalarczyk Grzegorz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX