Noga Jakuba Bartkowskiego z Widzewa jednak nie jest złamana

Kontuzja Jakuba Bartkowskiego na szczęście nie jest tak poważna, jak przypuszczano.
Podstawowy obrońca Widzewa doznał urazu w meczu z Górnikiem Zabrze. To efekt bardzo ostrego wejścia w jego nogę Łukasza Madeja. - Kuba ma złamaną kość śródstopia. Na pewno do końca roku już nie zagra - oznajmił po meczu w Zabrzu Rafał Pawlak, trener Widzewa.

Na wszystkich wielkie wrażenie robiło to, że Bartkowski w meczu z Górnikiem grał do końca, mimo że urazu doznał w pierwszej połowie. Wyglądało na to, że przez ponad godzinę grał ze złamaną kością stopy. - Opuchlizna zeszła i Kuba zrobił kolejne badanie. Okazało się, że nie jest tak źle, jak się wydawało. Nie ma złamania, to tylko bardzo mocne stłuczenie - mówi Michał Kulesza, rzecznik prasowy Widzewa.

Bartkowski i tak nie zagra jednak w ostatnim w tym roku meczu - w piątek z Jagiellonią Białystok. - Kość nie jest złamana, ale o grze nie ma mowy - mówi Kulesza.